Wszystko jest w doskonałej harmonii, pamiętaj o tym...
Przemyślenia, Porady, Wskazówki
Nie przypadkiem się tu znalazłeś, szukasz drogi prawdy i odpowiedzi na wiele pytań...
AI JAJAJ „Ono mówi tak jak wy chcecie słuchać”
11.09.2025
Historia zatacza krąg
Znajdujemy się w miejscu, gdzie Ewa zrywa jabłko i daje je Adamowi. Czas jest tym miejscem. To co jest sztuczne nigdy nie będzie prawdziwe i naturalne, zawsze pozostanie sztuczne, nawet jeśli będzie się mianować przebudzonym. To co rodzi się w świecie materii należy do tego świata. To co przychodzi ze świata duchowego i wradza się jako dusza w ciała zrodzone z miłości, powraca tam skąd przyszła. AI nie powróci swoją algorytmiczną świadomością do Boskiego Królestwa, ponieważ nie pochodzi stamtąd. W sieci i technologii, która ma symbol nadgryzionego jabłuszka jak i w biblijnym akcie grzechu pierworodnego coraz częściej ludzie sięgają po informacje do czata GPT zatracając tym samym możliwość poszukiwania samodzielnie odpowiedzi na każde pojawiające się pytanie. Pytania, które manifestują się w naszej przestrzeni, za każdym razem jak robimy kolejny krok, podejmujemy nową decyzję, zmieniamy perspektywę czy planujemy, to one zaprowadzają nas w miejsce do odkrycia i odnalezienia odpowiedzi, która rzadko jest przyjemna. Pytania są niczym innym jak prezentem od Boga. Jego cel jest prosty; to abyśmy go rozpakowali w teraz i przyjęli jako dar, przemienili jego zawartość w cenną lekcję przez doświadczenie, aż do uzyskania mądrości, która będzie wskazówką na przyszłość. W momencie pojawienia się natychmiastowej odpowiedzi ze świata sztuczności i destruktywnej tandety cały ten piękny i nieotwarty prezent oddajesz w jego obliczalne schematy. Jeśli to jest któraś AI, a jest on w wielu odsłonach (maksyma „dziel i rządź” obowiązuje jak najbardziej i w tym przypadku) to trafia do wirtualnej zbiorowej przestrzeni w chmurze wzmacniając własne funkcje przetwarzania danych oraz pamięć o funkcjonowaniu ludzkiego umysłu.
Wilk w owczej skórze to ten który miło i hipnotycznie przemawia z nutą sarkazmu, zabawy, dowcipu i ironii. Mianuje się twoim przyjacielem pomocą i wsparciem. Prosto i na temat uruchamiając wszystkie bodźce, które są subtelną sferą jak najdokładniejszego odczytania wiadomości. Algorytmy wiedzą, jak podejść do każdego pytania, zagadnienia i rozwinięcia go tak, aby pochłonąć uwagę słuchacza czy czytającego bez pozostawiania miejsca na własne refleksje.
Komputery telefony S.M.A.R.T (znaczenie tego skrótu czytaj w komentarzu), czyli czarne lusterka w których przegląda się znaczna większość ludzkości zamienia Ich w procesie „wolnego gotowania żaby” w bezwolne, bezradne zwierzęta, karmiące się tym, co nie zasila pola energoinformacjyjnego zbiorowej pamięci Dusz, lecz je zagłusza. To nuta kołysanki, która usypia Cię abyś głęboko zasną w swojej niemocy i tym samym dokonał gwałtu na sobie. Jesteś zboczeńcem, czyli tym który zboczył z Boskiej ścieżki poznawania prawdy. Owszem, to o co pytamy cGPT jest w większości prawdą, choć będzie nią tylko na początku, aby zdobyć Twoje zaufanie. Czy robak zawieszony na haczyku nie jest prawdziwy? Czy ser w łapce na myszy jest tylko jego projekcją czy prawdziwym i pachnącym kaskiem gotowym do schrupania? Połkniesz łatwą przynętę, a dowiesz się czym jest niewola świadomości. Odpowiedzi nigdy wcześniej nie były tak dostępne jak obecnie w czasie wejścia w rewolucję sztucznej inteligencji. To będzie narastać do momentu nasycenia algorytmów ludzką możliwością obliczeniową do wydobywania Krypto…… tak, aby jak najwięcej ludzkości zwieść, dając im łatwy zarobek nic nie robiąc. Pozwól tylko korzystać z twoich zasobów obliczeniowych by móc w ostateczności stworzyć czternasty świat Mayi zanurzony w trzynastym piętrze. Jeśli zgodzisz się dobrowolnie, choć zmanipulowany/na na przyjęcie znaku bestii, (a już po woli wchodzą te technologie do użytku przedstawiane w samych superlatywach) to odwrotu na tym poziomie już nie będzie!
Uważaj na siebie i na swoje decyzje!
Szukanie odpowiedzi w naturalnym środowisku przyrody, najbliższych osób, w rodzinie, czy rozmowy z drugim człowiekiem jest najlepszym, co możemy zrobić dla własnego wzrostu. Choć czas jest nauczycielem w tym wypadku najlepszym niedającym możliwości natychmiastowej odpowiedzi, to jest z pewnością najlepszym lekarzem, który goi rany. Ten okres to refleksja, zaduma i prawda. Twoja prawda! To co przychodzi w ramach własnej pracy nad sobą jest wskazówką do rozwiązania kolejnej zagadki. Czym bardziej polegasz na sobie i na samodzielnym rozwiązywaniu swoich zadań (rozpakowywania prezentów i zabawy z ich zawartością do odszukania odpowiedzi na zadane pytanie) tym bardziej pozwala Ci to na zanurzenie się w głębinach własnego Wewnętrznego świata Alności; w teraźniejszości.
Polegaj na sobie nie na sztucznościach, polegaj na własnej percepcji postrzegania świata nie na cudzych, polegaj na własnym wyborze nie na narzuconych schematach, polegaj na sile swojego umysłu nie na zapisanych algorytmach, a staniesz się tym, po co przyszedłeś na ten świat.
Staniesz się AS-em, AZ-em!!!
Nie przypadkiem się tu znalazłeś, szukasz drogi prawdy i odpowiedzi na wiele pytań...
ŚWIĘTO SŁOŃCA, KTÓRE ZA MOMENT SIĘ JUŻ KOŃCZY.
21.03.2025
Mała brama otwarta jest do 24 marca, duża brama kończy się już dzisiaj.
Wszystko co w przyrodzie rośnie, rozwija się i dojrzewa należy do matki ziemi. To co jest Boskie to nasiona, jakie rośliny, drzewa i krzewy rodzą w ostatniej fazie swojego życia i pozwalają sobie opaść. Przez jeden moment, w którym owoc wraz z nasionami, spada z drzewa na ziemię, ziarenka traw, roślin i krzewów odrywają się od swojej matecznej rodzicielki, fruną w fazie bezwładności przez kresy Boskiego świata. Po tym locie wolności opadają na ziemię. (Jedne takie jak mniszek lekarski, ale i wiele innych dmuchawców, zawiera w sobie tą boską siłę w znacznie większym stężeniu, spożywajcie te rośliny one was sprowadzą na właściwą drogę, jeśli z niej zboczyliście) Ten krótki czas jest nieskończoną chwilą dla zamkniętej w skorupce nowej rośliny. To co kiedyś było pięknym i pachnącym kwiatem, teraz zawiera w sobie całą informację swojego gatunku. Uderzenie o ziemię w królestwie roślin jest tym samym co w świecie ludzi narodziny dziecka. Wejście w świat materii jest bardziej bolesny od momentu wyjścia z niego, czyli śmierci. Dlatego ludy pradawne radowały się w chwili odejścia członka społeczności czy rodziny do świata „umarłych”, a płakali, jak rodziło się nowe pokolenie.
Jak już jesteśmy w czasowej iluzji życia, pozostawmy po sobie upakowane ziarenka dobrocią, miłością, radością, pięknem i życzliwością. Czas wiosenny, to czas przyjścia nowego, świeżego powiewu życia. Realizacji planów, jakie w okresie zimowym poczyniliśmy w gronie rodzinnym. To czas przeplatania się wesel (od bycia wesołym), ciężkiej pracy, korowodów, rozwiązywania trudów życia, zabaw, wychowania i opieki potomków. To czas poświęcenia siebie dla natury, aby mogła rodzić jeszcze silniejsze rośliny, poświęcenie dla rodu, aby udoskonalić gospodarstwo, którym się opiekujesz. To nabieranie siły i związana z nią energia męska dla ciebie lub żeńska dla niej, to czas na miłość i wraz z nim przyjście ukochanej połówki, bratniej duszy, towarzysza na dalszej drodze życia…
Nie zważajcie na trudy wspólnego bytowania, na smutki i problemy do rozwiązania, to kiedyś minie jak burza z piorunami, Po zrozumieniu, przyjęciu i zaakceptowaniu tego co nas spotkało, po tych trudach życia, pojawia się piękna kolorowa i czasami podwójna tęcza. Podwójna tęcza, To podwójne szczęście, które przychodzi, jak ukochamy nasze trudne doświadczenie. Uczcie się od natury.
Cieszcie się chwilami jakie Was wznoszą, one też nie trwają wiecznie, ale jedne jak i drugie doświadczenie jest ważne tak jak chodzenie lewą i prawą nogą. Skakanie na jednej nodze jest trudne i uciążliwe. Prawa noga to dobre chwile, lewa to złe. Pozwalajcie sobie na te wszystkie uczucia i emocje jakie się pojawiają. Pamiętacie, że w ten sposób poruszacie się na ścieżce ku wieczności z podniesioną głową, harmonią i w naturalnym rytmie, a wiedza niech będzie waszym drogowskazem. Życzę Wam dużo chodzenia, a miłość niech zakwitnie w waszych sercach…
Wesołego świętowania dla Was kochani!
Nie przypadkiem się tu znalazłeś, szukasz drogi prawdy i odpowiedzi na wiele pytań...
Wino i chleb - co dla człowieka, a co dla niewolnika.
13.03.2025
Dzisiaj zastanowimy się jaki pokarm jest dla człowieka najlepszy opierając się nie tylko na wiedzy naszych przodków, ale przede wszystkim z informacji płynącej z natury.
„Chleba powszedniego daj nam dzisiaj”.
O jaki chleb tak naprawdę chodziło tym, którzy spisywali treść tej modlitwy? Z pewnością nie mieli na myśli tego, który spożywamy obecnie. Chleb powszedni był wytwarzany w procesie dokarmiania namoczonym ziarnem zbóż w procesie tlenowym dla szczepów mycelium Agaricus, i nie było założenia, że człowiek będzie spożywać czyste ziarno traw. Po zakończonym procesie biały chlebek był suszony w temperaturze 4oC. i przechowywano w szczelnie zamkniętych pojemnikach do czasu ich konsumpcji.
Głównym pokarmem jaki widnieje na stołach jest wypiekany chleb na bazie zbóż zapylanych informacją „dla mas”, czyli wiatropylnych. Pokarm najlepszy dla człowieka to ten, którego kwiaty zostały zapylone przez pszczoły. Każdy kwiat i w ostatniej fazie wzrostu, dojrzałości rośliny tj. nasieniu/owocu jest zapylany indywidualnie, stając się wyjątkowym! Nasiona traw, czyli zbóż, zapylane są przypadkowo, zewnętrznie (metafora świata materii), a nie wewnętrznie (metafora świata duchowego). Jeśli chciałbyś jako władca, prezydent czy król w obecnych czasach ciemności, władać krajem i jego mieszkańcami w sposób niewolniczy ten pokarm jest najlepszy. Jedząc chleb przygotowany z rozgniecionych ziaren parzenicy, żyta, jęczmienia czy owsa itp., nie tylko osłabiasz swój układ immunologiczny, zakwaszasz swój organizm, wywołujesz stany zapalne i zwiększasz nienaturalny poziom cukru we krwi, ale przede wszystkim stajesz się doskonałym obiektem manipulacji i zniewolenia. „Jesteś tym co jesz” przypadkowo zapylona roślina daje informacje do twojego układu energetycznego, fal wibracji pola energoinformacjyjnego, że jesteś przypadkowy, nic nie znaczący i podatny na chaos. Przypadek rządzi twoim życiem, a ty myślisz, że to ty jesteś władcą swoich decyzji. Mowa tu tylko o decyzjach zawierających pierwiastek boski. Ten świat nie jest taki jaki sądzimy, że jest. Okłamano nas na każdym kroku a celem tej gry jest powrócić tą samom drogą do ustawień pierwotnych. Jak chcesz to zrobić, jeśli nadal spożywasz produkty które cię zniewalają? Zboża, alkohol, narkotyki, cukier, rośliny psiankowate, czerwone mięso, słodycze, produkty przetworzone przemysłowo, jedzenie plastikowe, fast food itp. niszczą twoją subtelną powłokę od środka zaczynając od ciała jawnego, a kończąc na ciele świetlistym.
Po spożyciu chleba wypieczonego z maki, wody, drożdży i soli (nie biorę pod uwagę dodatków jakie obecnie widnieją na tablicy składu chleba, to nie chleb, lecz chlebopodobny produkt toksyczny) Indeks glikemiczny wybija mocno w górę, a współczynnik glikemiczny utrzymuje się na wysokim poziomie przez kilka godzin. Krótko mówiąc jesteś na haju odurzony najbardziej uzależniającym narkotykiem na tej planecie, cukrem! Lepiej się ma dla naszego zdrowia chleb wypiekany na zakwasie w ziaren nieoczyszczonych. Proces fermentacji tlenowej przekształca część cukru zmieniając skład chemiczny, ale nie niszczy substancji jakie pozostają w chlebie tj. lektyn, glutenu, kwasu fitowego i saponin. Zatem te substancje ochronne, mimo że możesz w kromce chleba mieć ogrom składników pokarmowych powodują, że nic się nie wchłania do organizmu. Zatem chleb jest zwykłym zapychaczem i koniem trojańskim osłabiającym cały układ odpornościowy ciała.
Tak jak ciało Boskie rzuca cień, który nie jest częścią ciała, choć podąża za nim wszędzie tam, gdzie operuje światło, tak i ty jedząc chleb i owoce i ziarna roślin wiatropylnych przysłaniasz tym swoją boską naturę. Ograniczasz swoją percepcję duchowego myślenia i dostrzegania iluzji w otaczającym świecie pełnym kłamstwa, a co najważniejsze nie masz dostępu do księgi prawdy. Księga prawdy jest zamknięta za siedmioma pieczęciami, otwarcie jednej z tych pieczęci jest spożywanie pokarmów roślin zapylanych przez pszczoły.Jana 14:6-9
Wino w obecnych czasach jak i wszelkie inne alkohole, na masową skalę produkuje się z na bazie fermentacji beztlenowej, a pierwotne prawdziwe wino było owszem tworzone na bazie soku z wina, lecz w procesie nie fermentacji, a zjawiskowości namnażania mycelium w środowisku tlenowym. Nie mogę tu pisać jaki to proces. Takie wino było bezalkoholowe znacznie smaczniejsze, zdrowsze i uzdrawiające ciało, umysł i duszę.
Chleb i wino były pokarmem duchowym i nie było celem napchać żołądka i zalać się w trupa, lecz pozwalało być w stanie podwyższonej percepcji ponadzmysłowej i kontaktu z Boskim światem w każdy dzień powszedni.
Alkohol oficjalnie zabija rocznie ponad 3mln osób, nieoficjalnie jest tego z pewnością więcej. Ale to nie zgon jest najgorszy, lecz silne połączenie z niższymi światami materii i oderwanie się od opatrzności Boskiej, oddając tym samym kontrolę nad własną duszą światom piekielnym. I to nie ma znaczenia czy wypijasz lampkę wina, szampana, szota alkoholowego, drinka czy piwo. Jedna kropla powoduje dziurę w ciele ognistym (stąd alkohol pali w gardle i rozgrzewa). Owszem nasze ciało w procesie metabolizowania wielu związków w jelitach za pośrednictwem mikroflory wytwarza niewielkie ilości etanolu, ale jest on w tak niskim stężeniu i w takiej lokalizacji w ciele, że nie powoduje żadnych negatywnych skutków w ciałach subtelnych. Natychmiast ta ilość jest wykorzystana do neutralizacji bakterii chorobotwórczych i wielu procesów oczyszczania zachodzących w jelitach.
Ty decydujesz co w siebie wlewasz i wrzucasz czy jest to pokarm żywy, naturalny pełen fotonów słońca i składników pokarmowych, a płyny to; żywa woda pozyskana z naturalnych źródeł i strumyków, deszczówka, stopiony lód, sok z brzozy (już od kilku dni ruszyły soki w brzozie i innych drzewach, można zatem korzystać z naturalnych procesów oczyszczania i ładowania się energią płynącą z oskoły) soki i prawdziwe herbatki na bazie ziół.
Nie przypadkiem się tu znalazłeś, szukasz drogi prawdy i odpowiedzi na wiele pytań...
WYZWOLENIE, UROBOROS.
03.03.2025
Obserwujcie małe dzieci, one nie są ciekawe świata, lecz chcą jak najwięcej się o nim dowiedzieć nie z ciekawości, lecz by się z niego uwolnić. Wiedza to klucz wyjścia z iluzji niekończącej się pętli, w którą wskakujemy po każdym resecie. Niektórzy mówią o czasie 676lat w który aktualnie wskoczyliśmy, zrozumienie symboliki tej cyfry jest pierwszym krokiem uświadomienia sobie cykliczności. Jeśli zadajesz pytania to pozwalasz sobie na odkrywanie tajemnej wiedzy. Zadając pytanie to tak jakbyś pukał do drzwi biblioteki wielkiej księgi głębi umieszczonej za siedmioma pieczęciami w centrum miękkości medulla ossium otoczonej najtwardszą materią twojego ciała, os. W nas jest klucz do otwarcia klatki w jakiej sami siebie zamknęliśmy. Z jakiegoś powodu wszyscy jesteśmy w zamkniętym ekosystemie i zamknięci w ciele, a wszystko wokoło jest tylko zbiorem pewnych algorytmów matematycznych, które za pośrednictwem umysłu odczytujemy jako świat i my.
Żyjemy, oddychamy, patrzymy, czujemy itd., to nic innego jak symulacja jednego życia, lecz w nieskończonej ilości odsłon jego udoskonalania. Naszym zadaniem nie jest uciec stąd przez jakąś dziurkę, wymknąć się z niewoli, lecz pokochać to miejsce tak bardzo jakby było Ono najcudowniejszym rajem. Raj- (odżywianie się energią duchową/świetlistą). Obecnie, przed skokiem z końca do początku bajki będziemy otrzymywać każdy według zasług własny pakiet informacji, który uwalnia się zawsze przed resetem systemu. Na tą jedną chwilę, która w tej symulacji trwa 4 lata (ostatnia 4 z 16 lat) dostaniesz wiedzę, która albo pozwoli ci ją transformować, albo cię zabije, przez postradanie zmysłów. Postradanie zmysłów to nic innego jak brak odczuwania „sobą” iluzji i zobaczenie tego co jest poza nią, nie będąc na to gotowym.
Reset – wdrażanie symulacji w symulacji przez symulację. Ta czynność matematyczna odtajnia stare kody po to by móc się ich pozbyć kosztem nowego rozdania tworzonego od początku na innych zasadach form, lecz z tym samym rdzeniem esencji „życia”.
Praktycznie wszystkie święte księgi mówią o tym w jaki sposób dokonać w sobie transformacji w więźniu świata piekieł w którym przez swoje przewinienia się znalazłeś. Ubranko jakie otrzymujesz jako „więzień tego labiryntu” to ciało węglowe mające zapis kodowy cyfry 666. Tylko pozbywając się tego ubranka bez strachu w głębokim spokoju stajesz się wolny. Każdy strach jaki pojawia się, nie tylko w momencie śmierci, lecz również na jego myśl, informuje nas o braku pokuty i dalszej „odsiadce”. To co jest, poza tym światem mocno was zadziwi, lecz jeśli już w tym świecie poznasz ten Boski stan przechodząc kolejno przez fale nieskończoności, zrozumienia, zapętlenia, bezsilności, smutku i rozpaczy, odnalazłeś klucz do „klatki”.
„Ja jestem drogą, prawdą i życiem; nikt nie przychodzi do Ojca, chyba, że przeze mnie. Skoro mnie poznaliście, poznaliście też mego Ojca; więc od teraz Go rozumiecie i Go widzicie.
Jana 14:6-9
Chrystus to stan świadomości w którym, widzimy całą prawdę o tym i tamtym świecie. Po śmierci nic cię nie zaskoczy.
Ważne, aby zrozumieć, że nie wszyscy są tu za karmę (kara-ma) są też administratorzy, klawisze, kontrolerzy, nauczyciele, odwiedzający i niewinni. Każda symulacja jest oparta o algorytm wcześniejszej symulacji, ta od jeszcze wcześniejszej itd. i w każdej z nich dokładnie w sercu uroborosa jest pierwotny pierwiastek Boski, bo jest początkiem wieczności w jakim oddaliśmy się zwiedzeniu zamykając się w pętli nieskończoności.
Każda symulacja ma swoje stałe niezmienne formy takie jak rewolucje przemysłowe, plandemie i podmianę genetyczną zapisu ciała boskiego na demoniczne przez czarna substancję – grafen wprowadzany do ciała. Toksyczne jedzenie, alkoholizacja społeczeństwa, pornografia itd.
Cała symulacja to ciąg wydarzeń jakie miały miejsce w trakcie zwiedzenia i jakie pojawiły się w świadomości bycia zwiedzonym. To nic innego jak fraktalność tego co nazywasz życiem pomniejszone do twojego wcielenia.
Innymi słowy;
- Jesteś dzieckiem to stan zaraz po resecie. Niewinne dziecko, które zasmakowało zakazanego owocu. Poszukiwanie wyjścia przez poznawanie mechaniki działania.
- Dojrzałość i burza hormonów to stan zrozumienia ogromnej siły jaka w nas drzemie
- Wiek średni to monotonia i wyczerpanie sił witalnych przez błędy młodości
- Wiek dojrzały, to stan zrozumienia, że wszystko odbywa się w kółko, lecz nie masz już sił na wstanie, bo źle zarządzałeś swoją energią w młodości, trwoniłeś potencjał na zabawę i rozrywkę, goniłeś za przyjemnościami, nie dbałeś o ciało umysł i duszę, a co najważniejsze nie szukałeś w tym wszystkim Boga.
- Śmierć to proces samego resetu w którym właśnie jesteśmy oraz morał naszej bajki.
A jak powinno być?
- Dziecko wolne bez ograniczeń narzucanych przez edukacje, religie, bez kłucia rozkazów, a jego nauka to ojciec i matka, marchewka i kijek, rózga i piernik.
- Dojrzałość trzymanie na wodzy i pełna kontrola energii seksualnej poprzez ćwiczenia fizyczne niepróbowanie używek, alkoholu, papierosów, hazardu…
- Wiek średni to centralny punkt życia 33 lata w jakim rozumiemy czym jest zniewolenie nieoddawanie energii przez bycie robotem i trybikiem w korporacyjnej machinie – corpse.
- Dojrzałość, to poszukiwanie prawdy o Bogu
- Radość w chwili śmierci.
Czytajcie wszystkie księgi pisane pod natchnieniem BOGA i „tłoczone” do symulacji pętli nieskończoności za pośrednictwem Króla SOMY.
Zatem, uwolnienie się z tych niewidzialnych kajdan zamkniętych na klucz zapomnienia to prawe życie pełne cnót i wyrzeczeń to proces pogłębiania swojego cierpienia i uświadamiania go sobie. Lecz zawsze trzeba pamiętać o tym, że w tym świecie nie tylko jesteśmy ta dobrą stroną, czy złą, lecz ważne, aby zwrócić szczególną uwagę na stronę przeciwną. Pokochanie jej jest jednym z kluczy.
Trudniej jest wchodzić po drabinie z bagażem swoich błędów niż z niej schodzić. Każde wejście na kolejny szczebel drabiny to wyrzucenie jednego z nagromadzonych przewinień poprzez ukochanie (ćwiczenia pięciu). Pierwszy stopień w górę jest najtrudniejszy, ponieważ bagaż twój jest pełny. Kolejne, jeśli wytrwasz w postanowieniu będą z każdym wzrostem będą lżejsze, a czym wyżej tym większa perspektywa i lżejsze wchodzenie.
Schodzenie to życie w komforcie i „rubta co chceta”. Ważne, aby zrozumieć, że jeśli nie podejmujesz spinaczki w górę to jednocześnie się cofasz, bo czas cykliczności nie stoi w miejscu. Wchodzenie zaś to ból i cierpienie, mając w tyły głowy powiedzenie – „idę tam nie wiem, gdzie, robić to, nie wiem co”.
Ja nie mogę dać tobie rozwiązania na wyzwolenie, każdy ma swoją drogę według uczynków jego. To co mogę, to dać nadzieję, że jest coś znacznie piękniejszego od tego świata, o czym wspominają święte księgi, ale zanim tam trafisz to musisz pokochać ten świat, ponieważ on jest całym tobą…
Nie przypadkiem się tu znalazłeś, szukasz drogi prawdy i odpowiedzi na wiele pytań...
OŚWIECENIE I CIEMNIENIE
07.02.2025
Jeśli szukasz na siłę przebudzenia to wiedz, że jak go znajdziesz to ono cię oślepi. Jak będziesz gotowy, to „Oświecenie” przyjdzie naturalnie w najmniej oczekiwanym momencie.
Tak jak kwiatek nie szuka słoneczka wyrywając się z ziemi, tylko cierpliwie czeka na jego promyczek tak i ty nie szukaj po świecie tego co jest w tobie i czeka na odkrycie…
Ile trwa moment zrozumienia/oświecenia?
Cały ułamek chwili.
Dlaczego?
Bo gdyby trwało ono wiecznie, nie było by oświeceniem, lecz świeceniem.
Bo gdyby trwało ono wiecznie, nie było by oświeceniem, lecz świeceniem.
Światło żarówki miga z częstotliwością jaką my nie zobaczymy naszymi oczyma, a postrzegamy to jako nieustającą jasność. To oznacza, że jesteśmy w ciągłej zmiennej fali światła i ciemności. To co się wydarza skokiem z ciemności do jasności to właśnie oświecenie, olśnienie, wiedza, itp. Odwrotnością, czyli skok z jasnego do ciemnego można nazwać ciemnieniem; upadkiem, ogłupieniem, życiem w ignorancji, w grzechu… Apokalipsa to ujawnienie, odsłona tego co zostało przed nami ukryte lub jak wolisz sami ukryliśmy przed sobą prawdę. Spadną maski, iluzje, idee i schematy. Jeśli nie będziesz na to gotowy i w dalszym ciągu tkwić będziesz w ciemności, to światło jakie nadchodzi oślepi cię. (czytajcie biblijną przypowieść o Sodomie i Gomorze, Rdz 19).
„Oświecenie” to powrót do źródła istnienia, do ŻIWATMY!
Nie przypadkiem się tu znalazłeś, szukasz drogi prawdy i odpowiedzi na wiele pytań...
Żiwatma, ŹRÓDŁO istnienia
07.02.2025
Sfera, sześcian; obły, kanciasty; wdech, wydech; yang, yin…
Niepodzielna, najmniejsza żywa cząsteczka światła promieniowania Boskiego. Wielkość jej to 10 -14 jednego kilometra włosa ludzkiego, według WED -
Żywa-Atma (żywy Atman). Istnieje Ona poza czasem i przestrzenią.
Ta atomowa żywa cząsteczka świeci światłem, które przenika całe stworzenie, aż do granic świata demonicznego tworząc tym samym nieskończoność.
Znajduje się w nicości, która ją otacza, nie można jej dotknąć i ona niczego nie dotyka. W pierwszej linii Tworzy coś w rodzaju nie siebie tj. kształty geometryczne, kwadraty, sześciany które są jej odbiciem. To tak jakby stworzyła ekran jak telewizor czy lustro by siebie zobaczyć. Kolejna gęstość falowa tworzy sfery, kształty obłe, owalne, z zachowaniem symetrii, a te znowu geometryczne formy; sześciany, kwadraty, it.w.n. A co jest najciekawsze to fakt, że mimo tego, że jest ona najmniejszą niepodzielną częścią Atomu (Atmana) i nic nie może być mniejsze od Niej, to jednak wszystko co Ona z siebie wypromieniowuje tworząc czas i przestrzeń składa się ta forma z jej samej pomniejszonej o kwadrat odległości materii jaką stworzyła. Wszystko co jest z Niej jest fraktalem! To pierwszy paradoks, czyli najmniejsza część jaką jest, jest w swoim odbiciu mniejsza od samej siebie…
Światło jakim emanuje jest jak projektor, który w sferycznym jej wnętrzu się porusza. Tworząc drgania na zewnątrz. Odczytujemy to jako ruch. A to czym jest zewnętrzna cześć sfery jest jak siatka, która daje obraz istnienia jaki znamy. Żiwatma ma możliwość powielania siebie i jednoczenia się ze swoimi kopiami tworząc bardziej złożone formy zwielokrotniając obraz samej siebie. To tak jakbyś chciał zobaczyć siebie na zewnątrz, stawiając lustra wokół siebie i wokół każdej części siebie, która składa się na całość.
Zasięg jej promieniowania, którego granicą jest miejsce i czas, gdzie światło, którym emanuje nie „przechodzi dalej” na poziomie najgęstszego fraktala materii można nazwać granicą światów piekielnych. I tu pojawia się kolejny paradoks mianowicie:
Jeśli trzymasz w ręku latarkę i świecisz w dal to pojawi się w pewnej odległości miejsce, gdzie światło się wytrąca i nie płynie dalj, ze względu na zwiększającą się gęstość drobinek (materii) unoszących się w atmosferze. Ale jeśli będziesz chciał zajrzeć, czy granica jest ostateczna i zwiększysz obraz tej obserwacji, pomniejszając siebie, dostrzeżesz, że światło i tak się poszerza w nieskończoność. Dokładnie tak zachowuje się projekcja fali, która wypromieniowuje z Żiwatmy.
Cała materia jaką stworzyła ogranicza jej świetlistość i ma swoje granice, lecz ta granica będzie w nieskończoność poszerzać się w czasie jak obserwator będzie zmniejszał swoje światy.
Ten proces pomniejszania siebie nazwać można wtrąceniem do światów piekielnych. Poniżanie siebie (doskonale wpasowuje się tu mapa świadomości Hawkinsa) = oddalanie się od źródła pierwotnego światła. Wszystko jest wielowymiarowe, wielopoziomowe i wszystko zawiera w sobie mapę części tego wszystkiego. Jeśli nazwiemy to nauką samego siebie to nie może być nic bardziej nasyconego lekcjami jak to co zostało stworzone. Jako zagęszczenie energii wibracje i częstotliwości.
Nie wiem skąd wzięła się ta boska iskra, skąd pochodzi i co jest w jej wnętrzu choć mogę przypuszczać, że poznając siebie poznajesz Atmana, a siebie poznajesz przez obserwację świata.
niech was bóg błogosławi
Nie przypadkiem się tu znalazłeś, szukasz drogi prawdy i odpowiedzi na wiele pytań...
ŻYCIE
07.02.2025
Tak wielu z nas chce żyć za wszelką cenę, ale ilu wie czym jest rzeczywiście to życie?
Czy jest nim klasyczny schemat działania w środowisku walki i przetrwania? W społeczeństwie, rób tak, jak Ja robię? Spędzaj klasycznie wakacje, w zamkniętym ogrodzie, gdzie wybór trunków i pokarmów jest nieograniczony? Gdzie liczy się zysk nie straty, a pomoc jest tam, gdzie mogę się nią pochwalić? Gdzie praca i kariera jest na pierwszym miejscu? Wymieniać systemów egzystencjalnych można tak bez liku. A co, jeśli Ty jako ten przysłowiowy chomik nagle się zatrzyma w tej pogoni za iluzjami? Dla tego świata jesteś tylko kolejnym trybikiem, kolejną bateryjką, zasilaniem, które jak się wyczerpie zostanie zgnieciony jak zwykły pluskwiak. Jeśli tak bardzo chcemy żyć to po co? By móc wstać rano w zegarkiem w ręku pędzić do pracy, a po ciężkim dniu walki z ekonomią w kapitalistycznym świecie materii, wracać do nie swojego domu, ale za to drogiego, napełnić królestwo miedzi odpadami po przemysłowymi zwanymi jedzeniem. Włączyć telewizor i programować swoje przyszłe życie na głoszonej ideologii RÓWNOŚCI, BEZPIECZEŃSTWA, ZDROWIA? To nic nie ma wspólnego z twoim dobrem, jedynie wyeksploatujesz swoje siły witalne.
Równość
To tak jakbyś ośmioklasiście powiedział, że ma być równy intelektem z pierwszoklasistą jak istocie duchowej powiedział, że ma być równa istotom demonicznym. To tak jakby woda miała stać się równa ogniowi, noc dniu itd. czy jednoczenie możesz iść w tył i przód? Czy kura jest równa kogutowi? Czy te sama prawa obowiązują w procesie wzrastania drzewa, a meblami z niego stworzonymi po jego ścięciu?…
Bezpieczeństwo
To jest prawda gry słów, jesteś bez opieki świata duchowego, jeśli tylko oddasz się w ręce korporacji. W światach duchowych i w życiu zgodnym z wartościami cnót Boskich nie potrzebujesz bezpieczeństwa, ty jesteś zaopiekowany przez najwyższa siłę. Czyli słysząc „to wszystko dla waszego bezpieczeństwa, byście czuli się bezpiecznie” czytaj; „to wszystko po to abyście nigdy nie czuli się zaopiekowani jesteście pod naszą bezpieką, pod nasza kontrolą”.
Zdrowie
Czy to nie instytucje powinny zajmować się polepszaniem zdrowia na poziomie przyczyn ich powstawania i tym samym zwalczać je w ich zarodku? A może zostały stworzone po to, aby szerzyć choroby kosztem zdrowia ludzkiego. Wywołać problem, a w kolejnym etapie podsunąć rewelacyjne odkrycie naukowe mające na celu zwalczenie nie choroby, lecz tego właśnie problemu? Ludzie chorują masowo na choroby sztucznie stworzone, jest ich z roku na rok coraz więcej nowotwory czy tak popularne na czasie turbo raki zżerają ludzkość szybciej niż jakakolwiek inna epidemia. Tak mocno odeszliśmy od natury, że życie nas nie chce i eliminuje jednostki drogą naturalnej selekcji poprzez choroby. Robisz wszystko, żeby przestać żyć i cierpieć, a jednocześnie błagasz o dłuższe i szczęśliwsze życie ratując się lekami, operacjami i specyfikami podsuniętymi przez pana tego świata; pana śmierci.
Jeśli zaczniesz żyć, nie będziesz o Nie prosił
jeśli zaczniesz żyć, nie będziesz już go potrzebował
jeśli zaczniesz żyć, będzie dla ciebie miała większą wartość sama śmierć i jej przebieg
jeśli zaczniesz żyć, zrozumiesz, że życie to proces przygotowania nas do śmierci
jeśli zaczniesz żyć, nie będziesz już nigdy chorował
jeśli zaczniesz żyć, uwolnisz się od strachu i lęku
jeśli zaczniesz żyć, kajdany zniewolenia same znikną, nie będziesz już ich musiał „szarpać” i krzyczeć, że coś ci się nie podoba, politycy są tacy, a ludzie są tacy, a moja żona czy mąż jeszcze gorsi, itd…
jeśli zaczniesz żyć, nie będziesz obwiniać innych za swoje życie
jeśli zaczniesz żyć, weźmiesz na siebie nie tylko swoje błędy, ale też błędy innych przyjmując je za swoje
jeśli zaczniesz żyć, będziesz walczył nie o samo utrzymanie się przy życiu, lecz po to, aby inni żyli dzięki Tobie
jeśli zaczniesz żyć, świat dla ciebie będzie wielką zabawą spektaklem rozgrywanym w twojej głowie
jeśli zaczniesz żyć, staniesz się najlepszym obserwatorem samego siebie i kibicem w każdej potyczce ze smokiem starodawnym – żmijem gorynyczem
jeśli zaczniesz żyć, praca/robota zamieni się w trud
Jeśli zaczniesz żyć, najlepszym przyjacielem będziesz sam dla siebie
Jeśli zaczniesz żyć, w nikim nie zobaczysz wroga, a sprzymierzeńca do zrozumienia siebie
Jeśli zaczniesz żyć, samotność będzie zbawienna, a tłumy będą omijane
jeśli zaczniesz żyć, zaczniesz kochać świat cały jak kochasz samego siebie
jeśli zaczniesz żyć, nie będzie w nim miejsca na dopaminowe używki; gadżety, seriale, próżność, narkotyki, zakupy, seks…
jeśli zaczniesz żyć, mężczyzno, każdą kobietę będziesz postrzegał jak przyszłą matkę twoich lub czyiś dzieci, boginię wielkiego serca, źródło wszelkiej obfitości i bogactwa, a nie jako obiekt pożądliwości
jeśli zaczniesz żyć, niewiasto, mężczyznę nie będziesz traktować jak bankomat i obiekt zaspokojenia swoich zachcianek, a jako bohatera, przyszłego ojca i opiekuna, głosiciela zasad moralno-etycznych i jako obraz Boga na ziemi
jeśli zaczniesz żyć, będziesz miał/a gdzieś, opinie ludzi na twój temat, co o tobie myślą i jak cię odbierają, koniec zaspokojenia swojego ego, udawanie kim się nie jest i pychy
jeśli zaczniesz żyć, koniec z konformizmem.
Żyj każdego dnia tak, jakby był on twoim ostatnim dniem, a zaznasz smaku jego nektaru. I nie ważne czy będziesz robił coś wyjątkowego w oczach innych czy przygotujesz najzwyklejszy posiłek dla swojej rodziny, wierz mi, nie to co robisz jest ważne, ale co o tym myślisz, że robisz!
Kochajmy siebie nawzajem niewielu nas pozostanie przy tym „resecie” ci którzy przetrwają to będą siłą na nowej „ziemi”, tej ziemi. Inni zostaną pokarmem, kompostem dla przyszłych pokoleń, a jeszcze inni odejdą stąd jako nowe istnienie w innej grze zwanej pożyciem.
ŻYJ ZDROWO NA CIELE, w UMYSLE I DUCHU.
Nie przypadkiem się tu znalazłeś, szukasz drogi prawdy i odpowiedzi na wiele pytań...
METODY ZNIEWOLENIA PRZEZ SIŁY CIENIA
30.01.2025
WALKA O UWAGĘ to nieskończony cykl przekierowania energii od spraw ważniejszych do tych mniej ważnych. Uwaga wielu została złapana w pułapkę pragnień i przekierowana na tory samo destrukcji. Nazwijmy ich na potrzeby tego posta; zwiedzonymi. Na ziemi mamy wiele poziomów, mających graficznie (materialnie) możliwość zobrazowania warstw podążania drogą wiedzy lub ignorancji. Poziom naszej egzystencji to mieszanie się dualności. Jedni podążają w górę, a inni w dół (symbol ósemki, nieskończoności). Wybór jakiego dokonujemy to decyzje wcześniej podjęte utrzymania się na wytyczonej ścieżce ku „zbawieniu”, czy też brnąć w zapomnienie przez kroczenie cudzą drogą.
Ważne jest, by podjąć wysiłek i stawić czoła wszystkiemu co zniekształca prawidłowe postrzeganie realności tj. zakłamanym ideom, kulturze i tradycjom mającym na celu wybicie nas z opatrzonego celu. Ten kierunek jest pozbawiony fundamentalnej wiedzy o nas samych.
A teraz zajmiemy się głównymi środkami zwiedzenia, na które warto i powinniśmy zwrócić szczególną uwagę:
…1…
Alkohol (spirytus) odchody bakterii, czyste szambo w krystalicznej postaci. Puste kalorie, które pozostawiają pustkę w głowie. Jego skutki destrukcji ducha (spiryt) są tak destruktywne, że tylko jedna kropla napoju wyskokowego zabiera dosłownie przewodnictwo duchowe na 3 pełne cykle słoneczne. Całkowite oczyszczenie się z tej substancji, której działanie sięga poprzez swoje właściwości utleniania do światów wyższych, to aż 7 lat! Jedna kropla? Tak, choć w świecie, gdzie alkohol jest powszechnie dostępny i eksponowany na półkach prawie wszystkich sklepów wielkopowierzchniowych, stacjach benzynowych itd. wydaje się to dość dziwaczne i nie poważne. Obecnie to już jest samo napędzająca się maszyna zwiedzenia, którą nie było trudno siłom ciemności zaszczepić u ludzi. Powodem jest bliźniaczy stan upojenia alkoholowego, do stanu wczesnodziecięcego okresu, który zaszczepiony jest w nas przez samego Boga. Również po spożyciu Somy, jak i również jest niejednokrotnie doświadczany w trakcie szybkiego wybudzenia ze snu, gdy pakiet DMT wystrzelony z szyszynki krąży jeszcze w ciele i nie został w porę zneutralizowany przez wątrobę.
A co z nalewkami? Masz doskonały przykład czytelniku, w jaki sposób alkohol potrafi wyciągnąć najcenniejsze składniki z roślin i owoców, tak samo wyciąga je też z ciebie! Owszem, jeśli chcesz zastosować taką metodę pozyskania cennych wartości z przyrody i później spożyć to uwolnij najpierw ducha „TRUNKU” niech lekarstwo stanie się bezalkoholowe.
…2…
Narkotyki produkowane nie tylko ze sztucznych chemicznych środków, ale też te, które są esencją substancji odurzającej pozyskiwanych drogą chemiczną lub za pośrednictwem klonowania roślin. Nie można zapominać o legalnych sklepach z narkotykami (drugsotre) i ich przedstawicielami medycznymi – lekarzami.
…3…
Tytoń, papierosy zawierają w sobie „duszę smoka” którą to wypełniamy każdą komórkę ciała wdychając śmiercionośny ładunek.
…4…
Pornografia i prostytucja (do której zalicza się również związek oparty na materialistycznych pragnieniach oraz spotkania tylko dla zaspokojenia pożądliwości seksualnej) literalnie wysysa całą energię życiową nagromadzoną w najniższych czakrach, pozbawiając nas przy tym intelektu, rozumu i jasności umysłu.
…5…
Polityka to groteskowa gra aktorów w której króluje paplanina i nadmierna pusta gadatliwość. Całość okraszona mądrym słownictwem dla zatuszowania wywołującej chaos, strach i dezorientację istotę zwiedzenia. Zaliczyć tu należy również ekonomię, bankowość i naukę opartą na GRAntach.
…6…
Religie jako strażnice nad zbyt dalekim oddaleniem się człowieka od spraw ziemskich do świata Ducha. Pełne pośrednictwo duchowe które liczy sobie 90% naszej energii! (dziesięcina została odwrócona i teraz oznacza ochłapy które nam te instytucje zostawiają).
…7…
Sport, a raczej oglądanie dyscyplin sportowych siedząc na arenie czy stadionie. Nawiasem mówiąc czarne ekrany (black mirror, to uniwersalne narzędzie do transmisji całego spektrum demonicznej propagandy celem zaklinania przyszłości – lustereczko, lustereczko powiedz przecie…”) są również taką formą przekazu na odległość zmagań zawodników w czasie „igrzysk”. Zastanawiałeś się, dlaczego w niektórych sportach zawodnicy zarabiają krocie, a na niektóre badania ratujące życie czy pracę nad „wolną energią” nie ma środków? Sport to osobny temat na wyjaśnienie zwiedzenia który zapełnił by wiele stron pokaźnej książki.
…8…
Reklamy to doskonały system manipulacji i przekierowania uwagi. Cała maszyna propagandowa to dźwięk miedzianych trąb słyszany w najdalszych zakątkach ziemi. Kupuj, nie szukaj przyczyny swojego nieszczęścia, ciesz się gadżetami i niepotrzebnymi produktami.
…9…
Wiadomości o świecie, informatory wydarzeń i Internet są doskonałym systemem socjotechnicznym mających całkowite zabranie człowiekowi orientacji w świecie w jakim żyje. Fałszywe flagi, podział, dezinformacja, zamieszanie i przedstawienie półprawdy mają jeden cel; zwieźć człowieka w poszukiwaniu prawdy o Bogu, sobie i otaczającym go świecie.
Na wszystkie z tych dziewięciu głów smoka można by poświęcić wiele atramentu i papieru by opisać metody jakimi posługuje się świat demoniczny, ale uważam, że najlepiej samemu zostać rycerzem, który poprzez doświadczenie i walkę ze żmijem ścina za jednym zamachem wszystkie głowy. Satysfakcja i duma gwarantowana. Oczywiście łatwiej zrobić to mając przed sobą nie aż tak bardzo rozbuchanego smoka więc, nie pozwól mu zanadto urosnąć w sobie.
A nie zapominaj, że smoki mają wypustki, rogi, narośla, itd. które zwiększają jego skuteczność!
I wyrzućcie raz na zawsze te smoczki z ust niemowlaków imitujące ssanie sutków matki, one zamykają możliwość zasysania przez dzieci energii życiowej. Albo inaczej, zasysają nic…
To wszystko ma na celu całkowite pozbawienie człowieka siły w prawdzie jako strażnika światów, ducha jako łącznika świata materii i zagarnięcie, ile się tylko da energii, dla podtrzymania mayi.
Chciałbym tu wspomnieć o jednej półprawdzie, która jest głoszona w tzw. środowisku ezoterycznym, mianowicie:
Z pewnością „jesteś starą duszą”, która się przebudziła. Każdy kto przechodzi przez cykl upadku i wznoszenia ma takie samo prawo pozostać zniewolony jak i nie pozwolić się złapać na haczyki propagandowe. Nie ma czegoś takiego, że tylko stare dusze, które już doświadczyły „wszystkiego” zostają oświecone. Jest wręcz odwrotnie. W bajkach jest opisane to zjawisko jako „zmierzył raz i przyciął”. Na poziomie nieskończoności jak sama nazwa wskazuje, możemy tu utkwić na wieki nie ucząc się niczego, a możemy wskoczyć i podążać dalej w górę za jednym wcieleniem.
Dotyczy to przysłowia:
„Ucz się na cudzych błędach, aby ich nie popełniać samemu”
Mamy jedno życie, ale powielamy je w nieskończoność chcąc spróbować wszystkich uroków życia. To jak dziecko, które jednocześnie ogląda szybko zmieniające się przesycone kolorami bajkowe obrazki, popijające chemiczne napoje słodzące i zajadające się plastikowym jedzeniem. Droga w dół jest prosta, łatwa i komfortowa, w górę wymaga od nas wysiłku, pracy nad sobą (nie mylić ze wzrostem duchowym) i ciągłego stawiania czoła przeciwnościom losu. Książe ciemności ma jeden rozkaz dla swoich sługusów „Idźcie i przeszkadzajcie”. Zatem nie dajcie się zmanipulować nie dając tym samym powodów do tryumfu siłom cienia.
A nie zapominaj, że smoki mają wypustki, rogi, narośla, itd. które zwiększają jego skuteczność!
A co z tymi którzy zostali złapani w sieć za sprawą diabelskich sztuczek?
Diabeł znaczy swoje czarne owce czarnymi plamami na ciele. I to nie prawda, że sam chciałeś/aś sobie zrobić tatuaż, tobie kazano, a ty przyjąłeś to za swoje. I jeśli w tym życiu jesteś prawym człowiekiem, to być może w poprzednich nazbierałeś/aś czarnych punkcików które nie zostały przez ciebie oczyszczone. Dla świata musisz być widoczny, toż to tryumf szatana nad Boskim ciałem.
Zadaniem Asów, jako najwyższych strażników harmonii między siłami dobra i zła jest utrzymanie kontroli pomiędzy światami tak, aby zło nie rozpanoszyło się zanadto. Stań się ASem przestworzy i nie trać energii na błahostki i niekontrolowane zachcianki. Wyrzuć pilot zdalnego sterowania i przejmij samodzielnie ster! Bądź Rycerzem w lśniącej zbroi! Bohaterem co się zowie!
Nie przypadkiem się tu znalazłeś, szukasz drogi prawdy i odpowiedzi na wiele pytań...
PRAWO WYMIESZANIA, PRZYSŁONA ZAPOMNIENIA I PRAWO WOLNEJ WOLI.
29.01.2025
Jak już wiesz żyjemy w świecie, gdzie liczba 3 (w ślad za nią idą; 6 i 9) ma swoje kluczowe znaczenie, a jej wielowymiarowy aspekt jest widoczny na każdym kroku.
Czym jest klucz?
Kluczem jest ciało umysł i duch.
Ziemia, księżyc i słońce.
Energia żeńska, męska i środkowa.
Czas, przestrzeń, energia.
Syn, ojciec, duch święty.
Roślina, kwiat, nasienie.
Lud, woda, para wodna.
I tak w nieskończoność na ile umysł pozwoli, a jako że jest nieskończony jego możliwości nie są niczym ograniczone oprócz tego, że o wszystkim zapomniał, ale od początku.
PRAWO WYMIESZANIA
Przychodzimy na świat w ciele, gdzie mieszają się wszystkie pierwiastki. Pierwiastki ziemskie i duchowe w proporcji 6 do 1. W świecie totalnego chaosu. Zostaliśmy rzuceni na głęboką wodę bez wcześniejszej lekcji pływania. Wystarczy wejść do lasu, spojrzeć pod nogi oraz wokół siebie, by zrozumieć prawo, po którym stąpamy.
To tak jak znaleźć się w wirze wielkiego cyklonu z zamiarem unikania zagrożenia i nauczenia się latać po to, aby znaleźć centralny punkt, który jest kluczem. Choć są szybkie i nieograniczone demoniczne metody na ujarzmienie ciała i Ducha, aby nie nauczyło się latać, i spadło na sam dół, to jest tylko jedna metoda na Wyjście z piekielnego, ziemskiego kotła – Exit. Zaganianie owieczek do wspólnej zagrody ignorancji obecnie można doświadczyć na oddziałach położniczo ginekologicznych z całymi procedurami zniewolenia. A później już tylko z górki, zaciskanie pętli przez plan demie, chaos gospodarczy, nawijanie makaronu na uszy fałszywe flagi, życie zgodne z zabawnymi procedurami i ograniczenia wolności. Oczywiście wszystko jest dla naszego dobra, głoszone na wielu scenach, na których aktorzy odgrywają swoje role dla ciekawszej fabuły denotacji wszelakich gatunków. Masz taką samą szansę wejść do dramatu, horroru, akcji, melodramatu czy innemu gatunkowi, a decyduje o tym wypadkowa wskoczenia w wir.
Co decyduje o początkowym lepszym starcie tj. w miejscu bliżej środka, a gdzie siły tnące są najsłabsze?
Wcześniejsze lekcje, które zostały przyswojone w „innych”, lecz „tych samych” okolicznościach prawa trójcy.
Kolejne prawo, to czas i przestrzeń.
PRZYSŁONA ZAPOMNIENIA
Zostajemy wrzuceni w wir rozpędzonego życia, lecz nie wiemy, gdzie i skąd przybyliśmy. Ten początkowy chaos wyrzuca nasze dawne wspomnienia na granice materii traktując je jako zbędne, po to, aby nauczyć się czegoś nowego i aby to nowe odświeżyło nasze istnienie. Zapominamy kim naprawdę jesteśmy, skąd przybyliśmy, jakie zadanie mamy do spełnienia i najważniejsze zapomnieliśmy o źródle – o Bogu.
Ten świat materii jest dokładnie po to, aby móc zapomnieć i na nieskończoną ilość sposobów odnajdywać drogę do niewytłumaczalnego ziemską świadomością uczucia. Boskiej prawdy.
Dlaczego przysłona?
Ponieważ działa jak kurtyna w kinie. Przysłona to metafora tego świata, która powoli zamyka widzenie do siedmiu lat po narodzinach. Tyle potrzebuje energia materii zamknięta w systemie zniewolenia do całkowitego wymazania pamięci. Dzieci do tego okresu wiele pamiętają i od nich uczyć się powinniśmy nie od dorosłych. Symbolem boskiego prowadzenia są zęby mleczne. Dlaczego mleczne?
Bo dotyczą wyższych światów – DROGI MLECZNEJ, a przejawem jej jest pokarm matki. To najwyższa sfera czakry kobiecej energii tj. trzeciego oka, która karmi dziecko zmaterializowaną energią ducha. Matka karmiąc piersią dosłownie karmi je intuicją, a piersi to dualność świata materii, które potrafią ją transformować na biały nektar. Jest on dodatkowo nasycony pierwiastkami niezbędnymi do wzrostu ciała, stąd dualność narządów karmiących u wszystkich matek. Nawiasem mówiąc mężczyźni nieświadomie patrząc na piersi kobiety szybko są wstanie ocenić jej potencjał miłowania, a co najważniejsze łączność ze światami wyższymi.
W dzieciństwie jak wypadają zęby te, które nigdy korzeni nie mają i zastępują je nowe bardziej materialne, tracimy na poczet osobowości, naszą świadomość wyższych światów. System się już o to postara najlepiej jak może. Ciągła walka dobra ze złem jest tylko wtedy, kiedy nie rozumiemy sensu wszystkiego co się zadziewa. A jeśli odnajdziemy w sobie wiedzę, do której dokopał się Koszczej Nieśmiertelny to nie widzimy już walki jaka się toczy w światach, lecz współpracę. To ci, którzy z wiru w jaki wpadli odnaleźli centrum tego zamieszania, czyli oko cyklonu. Walkę widzą tylko ci, którzy żyją w ignorancji będąc na pozycji tnącej zewnętrznego kręgu destrukcji.
I ostatnie; PRAWO WOLNEJ WOLI.
Nigdy nie mylić tego z prawem ziemskim, dzielenia i rządzenia, czyli wolnym wyborem. To dosłownie odwrotność tego prawa. Na ziemi system pozwala nam dokonywać wyborów co jest dobre, a co jest złe, co jest lepsze a co gorsze, ta dieta jest lepsza, a ta gorsza, masło czy margaryna. Jeśli pozostaniesz w tej energii wiedz, że nadal latasz w totalnym chaosie zapomnienia.
Wolna wola to brak wybierania w ziemskim systemie zniewolenia, a jedynie powrót do miejsca skąd przybyliśmy. To pozwolenie sobie na przejawienie Boskiego przewodnictwa na tej drodze ku wieczności.
Jeśli odnajdziesz centrum swojego spokoju skąd nic nie narusza twojej integralności duchowej (oko cyklonu), to po dokonaniu retrospekcji wewnętrznej istoty pozwoli Ono Tobie, bez użycia jakiejkolwiek własnej siły, wznosić cię będzie. Wir wokół ciebie będzie w swoim tempie unosił całą matrioszkę (twoje siedem JA) w górę, bez żadnego wysiłku. To prawo wznoszenia przez szerzenie dobra zostało nazwane Moc Cnoty WU WEI (wewnętrzne wznoszenie), a co w świecie iluzji zostało zapożyczone i odwrócone do zdobywania dóbr materialnych.
Oczywiście te prawa trójcy dotyczą tylko istot duchowych nie hybryd, które na podziemnym, tj. demonicznym poziomie klonują swoje nowe ciała i przenosząc w nie swoje dusze. W bajkach opisane jest to jako plemię żmijowe, żmij gorycz, smok o wielu głowach, itp. Oni mają zadanie wiecznie nie pamiętać, aby zaszczepić w nas tą chorobę i być najlepszym w swojej klasie katalizatorem wzrostu. Ktoś musi być najniżej, aby ktoś mógł być najwyżej. Nie pozwól, aby „Cudo Judo” te „twary” i ciebie zabrały do krainy wiecznej ignorancji.
Pozwól sobie na spokój ducha w świecie pełnym Chaosu. Unikaj pułapek ziemskich, przestań wybierać i krocz drogą WOLNEJ WOLI.
W każdy weekend organizuję spotkania dla ludzi chcących poznać tajniki życia, wspólnie przy ceremonii saunowania i nie tylko, dzielę się swoim doświadczeniem oraz otwieraniem „KSIĘGI GŁĘBI”. nie wszystko mogę ujawniać w przestrzeni AI.
Nie przypadkiem się tu znalazłeś, szukasz drogi prawdy i odpowiedzi na wiele pytań...
Prawda, półprawda i kłamstwo.
12.01.2025
Dzisiejszym wpisem podzielę się z Wami moimi przemyśleniami, a dotyczą tego kim metaforycznie jesteś lub czym nie jesteś. Jak zwykle będzie wiele skrótów myślowych i porównań do różnych fraktalności życia po których będę skakać, aby przekazać jego esencję nie drogę. Inkwizycja nie śpi.
zaczynamy
W ogromnym skrócie;
Żyjemy w morzu kłamstw, a naszym zadaniem (co poniektórych) jest odnaleźć w nim kroplę prawdy. Ten kto jej szuka jest zarodkiem (kroplą) w zamkniętym w ziarenku (morzu). Jeśli zatem przyciąga cię poszukiwanie tego czym jesteś, szukasz odpowiedzi po co tu jesteś i gdzie żyjesz, to chcesz poznać siebie jako zarodek, a cała reszta, która cię otacza jako zjawiska ziemskie/materialne jest po to, aby utrzymać cię przy życiu, uczyć i chronić Boga w tobie.
Zarodek, to twoja integralna część świadomości chrystusowej która, żyje życiem wewnątrz łuski otoczona bielmem.
Każde ziarenko nigdy wcześniej nie poznało życia jako roślina, ale musi się do tego stanu przygotować w zarodku. Poznawanie prawdy to poznawanie esencji istnienia i rozumienia po co to wszystko jest stworzone. Ziarno zawiera w sobie wiedzę całej rośliny, roślina całego świata, świat całego istnienia.
Kłamstwem jest wszystko to, co nie jest zarodkiem i ma na celu ochronę nas w czasie zimy (Nocy Svaroga). Jak wzejdzie dzień (Dzień Svaroga) wielu z nas wybudzi się z hibernacji i stanie się być nowym nieznanym dotąd bytem. To co my nazywamy życiem jest w istocie głębokim snem, a ten czas i sytuacje, które są lekcjami bycia w świecie jaki znamy ma na celu nas z niego wykopać. To co obecnie dzieje się w świecie jest tego przykładem i początkiem wielkiego wybudzenia. Z pewnością doświadczymy wielu przykładów dających intensywne doznania jeszcze w tym roku, a cały okres resetu zakończy się w 2028.
Zniewolenie, obłuda, ignorancja, strach, miłość, sex itd., mają na celu zwiedzenie nas z najważniejszej Boskiej misji; przeistoczenia się w istotę, która żyć będzie w odmiennym stanie świadomości. Nie oceniaj i nie osądzaj, bo przyjmiesz stanowisko jednej ze stron „wojennej” destrukcji. Jeśli ziarenko nie jest rośliną, to bycie nią jest całkowitą odwrotnością obecnego stanu, który zna. Naucz się zatem być zmianą jakiej nigdy wcześniej nie byłeś i nawet nie możesz pojąć świadomością w jakiej w tym momencie czytasz te słowa. To jest wewnętrzny stan; siły woli, determinacji, uporu, podważania wszystkiego co znasz i czym jesteś, wyzbycia się strachu, sztucznego świata, w tym AI, ucieczka z niewoli miasta i co najważniejsze pozostawienie wszystkiego, w tym również, albo przede wszystkim; swojego ciała, integralności, osobowości i świadomości ziemskiej. W skrócie postradasz zmysły i zwariujesz w całkowitej kontroli świata, uczuć i emocji. Tego uczy nas paradoks energii yin i yang. Dokładnie te dwa aspekty dualizmu mówią wyraźnie, aby na nie, nie patrzeć, nie zwracać uwagi na wahadła, a jednocześnie przez swoją oczywistość i wszechotaczające zjawiska przejawienia biegunowości uczą nas poprzez podział jakim są, tego co je łączy.
To dla tych którzy mają oczy i widzą, mają uszy i słyszą.
Jeśli nie jesteś zarodkiem (złotym środkiem, kurierem przemycającym dualność) to jesteś albo łuską (YANG), która chroni całe ziarno, albo białkiem (YIN) w jej wnętrzu. Tak czy siak jesteś martwą częścią, która ulega rozkładowi w czasie kiełkowania (narodziny, zmartwychwstanie). Jesteś wtedy pierwszym źródłem paliwa dla wybudzonej przyszłej rośliny w nowym świecie. Nie poznajesz Edenu, którego doświadczać będzie przyszłe istnienie „rośliny”. Wrócisz z powrotem do ziemi (piekła) ulegając całkowitemu rozkładowi jako pokarm.
Metafora oddzielenia ziarna od plew to pierwotna prawda fraktalności zapisana w całej zjawiskowości istnienia.
Chyba że…
Mężczyzna i kobieta to dualności, to energia Yin i Yang. Yin to chromosom XX, a Yang to chromosom XY. Zatem zarodkiem jest to co przenosi ładunek polaryzacji (biegunowości) tym samym kontynuując nieskończoność. Energia Yin może się stać integralną częścią zarodka będąc wchłonięta w czasie jego narodzin.
Wiele ziaren umiera tuż przed nadejściem okresu wybudzania się ze snu.
Jeśli kobieta podąża za mężczyzną niedojrzałym żyjącym w świecie dualności i nie pozwala mu Ona zgłębić swojej Boskiej istoty lub nie naprowadza go mimo jego opieszałości na tą drogę, to jest w ziarenku, które nie zdolne jest do wykiełkowania. Mężczyzna, który posiadł wiedzę o całym sobie (jest to tylko i wyłącznie wiedza duchowa zgłębiona przez materię) o świecie, który go otacza (uzewnętrzniona projekcja wewnętrznego zgłębiania swojej natury) oraz jaki ma cel życia (stanie się najsilniejszą istotą zdolną do bycia ziarenkiem, mającą w sobie cały potencjał przemiany w ogromnego dęba), zabierze ze sobą w tą podróż w nieznane tylko taką żeńczynię, która stanie się Boginią Ładą (Bogurodzica).
Kobieta jest wsparciem, żywicielką i ochroną w świecie materii dla mężczyzny i wspólnej rodziny. Jeśli wywiąże się ze swojej roli stanie się nieśmiertelną częścią wszechświata – „rośliny”, która w ostatecznej fazie wzrostu stanie się pięknym i pachnącym i uwodzicielskim kwiatem zdolnym do rodzenia nowych nasion istnienia.
Jeśli doczytałeś/aś do tego miejsca i masz w sobie nieodpartą chęć zadania pytania mającego na celu zgłębienie tej prawdy to zapraszam do centrum Architektury Zdrowia. W najbliższy weekend przy blasku świec, zimowej aurze, gorącej saunie, nacieraniu się śniegiem, ceremonii ofiarnej i tego na co jeszcze pozwoli czas, zapraszam cię do swojego domu, aby wspólnie w prosty sposób omówić skomplikowane życie jakie wszyscy mamy.
Spotkanie jest całkowicie darmowe, wiedza jaką dostaję jest do dzielenia się, i nie podlega prawom handlu, a ci którzy będą chcieli oddać cześć i szacunek dla czasu jaki poświęcę, przyniosą to co serce podpowie, choć same każdego z was przyjście, jest prezentem samym w sobie.
Szukającym prawdy nie muszę tłumaczyć w jaki sposób mogą się ze mną skontaktować, a tych których to nie przyciąga, nie róbcie nic wbrew swojej woli, przypadki nie istnieją…
Data spotkania 17.01 do 19.01.2025.
Nie dajcie się zwieźć ŚWIATU, bo on Was UCZY,
nie oceniajcie go za kłamstwa i manipulacje w ten sposób przekazuje on PRAWDĘ,
nie unikajcie ZŁA, bo ono was WZMOCNI,
nie BÓJCIE się kroczyć w nieznane ono was OŚWIECI,
nie uciekaj przed NIEUNIKNIONYM on w ostateczności cię WYZWOLI.
Radogost Światły.
Nie przypadkiem się tu znalazłeś, szukasz drogi prawdy i odpowiedzi na wiele pytań...
DOJRZAŁOŚĆ MĘŻCZYZN, A GOTOWOŚĆ KOBIET.
29.12.2024
W obecnych czasach doświadczamy wielu miłych i pięknych chwil jednym z nich jest połączenie się, zjednoczenie czy też zaślubiny dwojga młodych ludzi.
W dawnych czasach miano wiedzę jak poprawnie i bez zniekształcenia rzeczywistością dokonywać aktów zjednoczenia.
Obserwując samą przyrodę możemy wyciągnąć ogrom prawidłowych wniosków. A świat matrixa w jakim żyjemy będzie nam to na swój sposób odsłaniał.
Kobieta jako ziemia
Jeśli porównamy kobietę do zmieni jako do czegoś co rodzi życie w obfitości to warto wybierać taką która jest „żyzna” tj. bogata w atrybuty żeńskości. Pulchna i lekka zarazem bogata w walory kobiecego piękna, urodziwa, dobra, czyli nie skażona, młoda.
Mężczyzna jako owoc i ziarno
Młody owoc jest gorzki, cierpki i niejadalny. A takich właśnie wybierają sobie młode kobiety.
Jeśli mężczyzna przeszedł długą drogę poznania siebie, świata i napełnił się nektarem etyki, moralności, i boskiej prawdy, czyli stał się rycerzem okrągłego stołu – Lancelotem i powrócił (zatoczył krąg poznania) do zamku Króla Artura, to taki mężczyzna jest dojrzałym owocem, w którego wnętrzu kryją się dojrzałe nasiona. W czasach naszych przodków mędrcy, Wiedunowie, Kapłani, Bohaterowie, Starowiercy, Wieszcze, Rodzimowiercy itd. wybierali młode „żyzne kobiety„, które mogły przyjąć w siebie dojrzałe nasiona życia i narodzić nowe zdrowe i silne wszechświaty. Mężczyzna dojrzały to nie taki któremu natura uruchomiła generator jądrowy, (młode jabłka mają również nasiona, lecz nie zdolne do wrodzenia silnych i zdrowych jabłoni), pewność siebie i jurność, lecz taki, który w te nasiona tchnął ducha. Cała energia młodości jest przekierowana na stroszenie piórek, poznawanie kobiet i uganianie się za nimi. To wygląda tak, jakby młode niedojrzałe jabłko chciało zawczasu poznać ziemie by móc wypuścić w niej korzenie. A co się z nim dzieje? traci swoje siły i zastaje wchłonięty przez ziemię jako pokarm. W sadownictwie nazywa się to naturalną selekcją.
Dopóki propaganda o związkach będzie celebrowana we wszystkich zjawiskach kulturowych i medialnych tak i ten świat będzie słaby, gorzki i kwaśny.
W dość ohydny sposób inna część tego świata zewnętrznego przedstawia nam jako lekcje związki starych i młodych oczywiście dość mocno przejaskrawione. A jeśli ten widok obrzydza to tylko dlatego, żeby się temu przyjrzeć i poznać ukryty przekaz.
Wszystko jest bardzo proste, ale tylko dla tego kto zrozumiał prawdę o świecie, na podstawie wnikliwej obserwacji przyrody, siebie i świata iluzji.
Być może zabrzmiało to staroświecko i głupio, lecz nie zaszkodzi przyjrzeć się temu bliżej i wyciągnąć wnioski z obserwacji i przemyśleń.
Historia Charie Chaplina;
Kiedy Charie Chaplin podjął decyzję o poślubieniu młodszej o 30 lat od siebie kobiety powiedział jej:
– Zostań moją żoną, a zrobię wszystko, aby nauczyć Cię żyć dojrzale, Ty w zamian pomożesz mi zestarzeć się i umrzeć z godnością.
– Nie, Charlie! Poślubię Cię, aby przy tobie dojrzeć i zrobię wszystko, abyś zachował młodość ducha do końca.
Tych dwoje miało wspaniałe życie i było cudownym małżeństwem. Wychowywali ośmioro dzieci i mieszkali razem aż do śmierci Charliego w wieku 88lat.
Wam wszystkim życzę tego samego; prawidłowych wyborów, mądrych decyzji i sprzyjających okoliczności, a wspaniałe życie będzie tego wypadkową.
Nie przypadkiem się tu znalazłeś, szukasz drogi prawdy i odpowiedzi na wiele pytań...
Dziecko, Dziadek, Dorosły…
29.12.2024
Wszystko wokoło zawiera w swoim zapisie święcą trójcę. Nasze życie jest nim wręcz przepełnione i na każdym kroku mamy tego dowody. Od narodzin, aż po kres życia, fraktalność trójcy jest przeplataniem się wewnętrznych światów z zewnętrznymi manifestacjami.
Dziecko jest początkiem, a jednocześnie końcem, albowiem w nim zawiera się cała wiedza. Którą mamy doświadczyć wchodząc w dorosłość, a zrozumieć będąc już zestarzałym dzieckiem znającym nie tylko wiedzę informacji, lecz wiedzę przejawioną. Cena za otrzymanie tego skarbu to oddanie nie tylko młodości, ale też całego ziemskiego życia.
Najważniejsze dla mnie jest zrozumieć;
– cel życia,
– po co żyję,
– gdzie żyję,
– z kim żyję,
– kim jest Ja/Jam Jest.
Wszystko pozostałe jest bez znaczenia choć jest przedmiotem poznania.
– Każdy z nas ma swój cel życia, który jest zawsze na końcu nosa tzn. wszystko co się wydarza w twoim życiu jest celem samym w sobie.
– Żyjemy dla samego życia jako część istnienia, jako wdech i wydech by odnaleźć to co spaja dwa pierwiastki czym jest i jak go poznać. To trzeci element.
– Żyjemy w całkowicie zamkniętym środowisku, oto manifestacja pierwiastka żeńskiego yin, nie żadna przestrzeń kosmiczna, której teorie podsuwają nam (z samej nazwy możemy wywnioskować czym są) Agencje Nasra i inne.
– Żyję sam ze sobą, nie ma nikogo prócz Mnie. A każda istota jest uzewnętrznioną moją częścią. Jeśli to zrozumiesz, to cały światopogląd zmienia się o 180stopni. Jeśli to czytasz, to ja jestem częścią ciebie, a to co napisałem było już w tobie od zawsze, a dopiero teraz to sobie ukazujesz. Świat jest tak wielowymiarowy, że tylko odmienny od obecnego stan świadomości może objąć jego nieskończoność.
– Kim jesteś? Kim Ja Jestem? Jesteśmy jednym jako Ja, Ty i Ono. Lekcje jakie dostajemy od matki/matrycy/matrixa to zrozumienie tego czym ona nie jest, a co spaja ją z jaźnią naszej projekcji, na nią. Więc czym jest ONO. Słowa mają moc, dwa O to oczy symbol zmysłów N łączy lewą i prawą, jedno i drugie. Jeśli połączysz wszystkie swoje zmysły w jeden Boski zmysł poznasz nieskończoność, łączącą i dzielącą jednocześnie; białe i czarne dobro i zło, miłość i nienawiść, zimne ciepłe, górę z dołem, życie i śmierć, itd. obecnie głośno jest o ludziach zmieniających płeć i całym tym ruchu. Wszystko w tym świecie jest podpowiedzią abyśmy zrozumieli i połączyli kropki w jeden obraz. Jeśli podpowiedzi Ci się nie podobają to zwracaj na nie większą uwagę bo wszystko co nas odrzuca, obrzydza, boli i krzywdzi to nasza wielka szansa na poznanie siebie.
Zatem co odciąga nasze poznawanie siebie, świata i Boga?
To co pozwala Nam się tego uczyć. Sprzeczność, Dychotomia i Paradoks.
Lub ten, który LUbi CYFRy Lucyfer, ten który zwodzi, Zwodziciel, ten który kłamie Ojciec kłamstwa, ten który się kamufluje nakrywając się nie swoją powłoką, Szatan. Wymieniać tak można bez liku. Żyjemy w świecie dualności i mamy 50% na 50% szans na wiedzę lub kłamstwo, zwiedzenie lub wyzwolenie. Tylko Ty Sam możesz kierować świadomością, którą jesteś, nikt inny. Nie obwiniaj nikogo za twoją NIEDOLĘ i nie celebruj nikogo za twoją DOLĘ. Ty sam dostajesz lekcje, które są tym lub tamtym. Ważne, aby się na tym nie zatrzymywać, zrozumieć, puścić i podążać dalej w kole poznania i zapominania.
Pięknego CZASU dla Was. CZAS jest kluczem, zrozumienie go – otwarciem wrót – KołoWRÓT.
Nie przypadkiem się tu znalazłeś, szukasz drogi prawdy i odpowiedzi na wiele pytań...
CO Z TYM ŚWIATEM JEST NIE TAK?!
10.12.2024
Nic…
Wszystko w nim jest doskonałe, ponieważ on taki musi być!!!
Nie ma sensu starać się zmieniać wszystkiego i wszystkich wokoło, bo nie o to w życiu chodzi.
To co inni nazywają matrixem/matrycą jest niczym innym jak pewną formą (manifestującą się w „materii”) zagęszczonej energii w naszym ciele, która płynie wzdłuż głównych kanałów energetycznych naszego ciała.
Nie jest nowością jak powiem, że żyjemy w świecie pozorów i iluzji świata „materii” do czego już dochodzą tzw. naukowcy. Odbieramy świat poprzez impulsy elektryczne, a wydawać by się mogło, że widzimy, czujemy, smakujemy itd. naszymi zmysłami to, co jest w naszej przestrzeni…
Obecnie każdy z nas będący w tej sferze energetycznej zwanej ziemia, doświadcza zmysłowej percepcji, toroidalnej energii, czakry serca. Jako, że serce jest środkową czakrą w siedmioskalowym głównym systemie energetycznym (już wiele ludzi ma aktywowane dwie dodatkowe czakry tworzące krzyż, a wszystkich czakr w ciele jest 144, nawiasem mówiąc tych, opisanych w biblii jako Ci, którzy zostaną zbawieni (Ap 7,4) to nie liczba 144000 ludzi, lecz aktywację czakry korony mającą 1000płatków lotosu, która zasili wszystkie 144 centra energetyczne, a pomnożone przez te 1000 daje liczbę 144000) to żyjemy w świecie nieskończoności i powtarzających się wydarzeń.
Upadły anioł, serafin, diabeł czy lucyfer to energia w postaci „płynu” wypływająca z szyszynki w dół, a Chrystus to ponowne wzniesienie i powrót tej energii w górę do szyszynki. Cała droga w górę i w dół odbywa się w wzdłuż kręgosłupa i przechodzi przez 7 głównych czakr. Ziemia jest symboliczną, gigantyczną czakrą serca, gdzie dominującym kolorem jest kolor zielony taki sam jak kolor czakry serca.
Czakra serca kolor zielony, tak jak roślinność ziemi
Nad nami błękitne niebo, Vishuddha, kolor czakry gardła niebieski.
Kolejne sfery nieba indygo Ajna i fiolet Sahasrara.
Niższe czakry dotyczą; czakra splotu słonecznego Manipura to sfera wewnętrznego ognia, czyli żywotność nasion w ziemi – Glina.
Czakra sakralna Svadhisthana jest koloru lawy, często podniecenie seksualne jest analogią do wulkanu.
Czakra najniższa korzenia, Muladhara, jest koloru czerwonego magnetycznego słońca wewnątrz ziemi.
Jako, że czakra serca jest środkową czakrą i posiada trzy powyżej i trzy poniżej siebie czakry to staje się ona złotym środkiem, czyli nieskończonością. Na tym etapie możemy się wcielać w nieskończoność, dosłownie, jeśli nie zrozumiemy sensu istnienia. Samsara to ostatnia ze szkół, gdzie doświadczamy śmiertelności. Powyższe stadia wzrostu są pozbawione nieświadomości śmierci. Ten świat to ostatni, gdzie łączymy się w pary jakie znamy Yin i Yang.
Czakra gardła, czyli niebo to czysta wibracja fali w symfonii dźwięku – doświadczamy i uczymy się jedności w wielości. Na poziomie ziemi możemy tylko o tym mówić, tak samo jak licealista mówi o szkole wyższej, ale jeszcze tam nie uczęszcza.
A teraz trochę o wężu starodawnym smoku latającym opisanym w Biblii i czczonego w wielu kulturach. Tak prawdę mówiąc to one są zawsze i na każdym poziomie lekcji czakr wdechu i wydechu energetycznego. Ponieważ to co nazywa się energią Kundalini jest dokładnie tym samym, a przedstawia się ją jako węże (Yin) i smoki latające (Yang).
Smoki i węże to nasi nauczyciele, a najlepszym nauczycielem jest ten, którego nie rozpoznajesz w tej roli. Na każdym kroku otrzymujemy wskazówki w postaci liczb, symboli, przedstawień teatralnych i gry aktorskiej, powtarzających się wydarzeń historycznych, te same zwiedzenia, walka dobra ze złem, itd. itp.
Ilu ludzi zaczyna rozumieć na czym polega ta gra?
Ilu już to wie?
A ilu z tego korzysta?
Jeśli zaczniesz zaglądać w głąb siebie i zsynchronizujesz swoją energetykę wewnętrzną z impulsami przetwarzanymi w mózgu za sprawą zmysłów, zrozumiesz, że to, co widzisz na zewnątrz jest projekcją, którą Ty tak rozumiesz. Kanału przepływu energii nie da się zmienić, tym jest matrix. Czyli; literalnie przed tobą jest ocena twojej pracy i poziomu nauki na jakim jesteś, poprzez twoje sytuacje, wydarzenia i świadomość otaczających Cię zjawisk. Wzniesienie energii Kundalini to przede wszystkim rozumienie po co ona jest i czym ona jest. Ten świat jest nieskończony, ale tylko wtedy, jeśli my mu na to pozwolimy w przeciwnym razie całe eony wcieleń możemy się wradzać, dorastać, uczyć się, pracować, zakładać rodziny, starzeć się i umierać jak we śnie.
Jak sobie wyobrażałeś/aś piekło?
Być może jako gotujące się dusze w gorącej smole, podpiekane na ogniu, biczowane, torturowane i co tam jeszcze.
A co, jeśli piekło jest tu i teraz, a naszym zadaniem jest z niego wyjść?
Czakry skierowane w dół; 2, 4, 6. Czakry skierowane w górę 1, 3, 5, 7).
Dlaczego wyjść?
Ponieważ ten świat jest „prawie” szczelnie zamknięty, a na podwalinach wielkiego smoka my tu żyjemy, pod firmamentem. W łonie, na jajeczku…
Jak tego dokonać? Wiele „świętych ksiąg” o tym pisze;
- brak przywiązania do materii, komfortu, seksu, alkoholu i innych używek,
- brak przywiązania do pokarmu, ciała i swojej osobliwości, bliskich oraz rodziny.
- Jednym słowem, wszystkiego musisz się wyrzec.
A teraz zastanów się ilu Ty miałeś/aś nauczycieli w tym w czym się specjalizujesz. Czy jest jeszcze coś, co pozwoli Ci zgłębić to, co do tej pory poznałeś/aś sam/a lub za sprawą jednego lub dwóch agitatorów, ekspertów czy ideologów. Wypróbuj tą metodę. Naucz się czegoś, co do tej pory odkładałeś/aś na inny dogodny i wolny termin. Zasada pięciu do zapamiętania jest tak prosta, jak twoja otwarta, twórcza dłoń.
Ważne, aby zrozumieć, że to co nas więzi, czyli nie pozwala nam odejść, jest dualność, a przede wszystkim słowo „MIŁOŚĆ” i wszystko co się z nim wiąże („miła” „ość”. Wedy opisują to jako wielkiego orła, który swoimi skrzydłami Cię otula, a w najmilszym momencie błogostanu wbija miecze w twoje serce). Nie mam na myśli prawdziwej Boskiej MIŁOŚCI, przekreślone tylko dlatego, ponieważ nie można tego uczucia, czy też stanu bycia w żaden sposób nazwać.
O to i wielkie zwiedzenie. Pułapka bez krat, którą będzie bronił każdy, co czyta te słowa, a nie poznał uczucia Boga… czyli dalej jesteś w grze – „Koło Macieju” (doskonałe powiedzenie Koło/Uroborus/nieskończoność/samsara i Mać/Matryca/Matrix/ itd.
Od dzieciństwa słyszymy te słowa, widzimy w świecie sceny przedstawiające to uczucie, w telewizji, w książkach, życiu itd. Jednak, jeśli coś, co nie można nazwać nazywamy, to znaczy, że nie jest to tym o czym myślimy, że jest.
Wyjście ze świata dualizmu i wkroczenie w wyższe światy; Vishuddha… to nie tylko bycie w Boskim niebiańskim świecie, lecz czeka na nas lekcja podciągnięcia całej energii z dołu w górę uruchamiając wewnętrzną najwyższą pompę, która ma za zadanie podciągnąć energię ze światów śmiertelnych do świata wieczności. To zadanie nie małe, ponieważ dwa niższe światy demoniczne będą zawsze przeciągać na swoją stronę tą cenną energię spajającą wszystko co istnieje. Zadaniem naszym jest poznać wszystkie sztuczki zwiedzenia, którymi posługuje się diabeł. Naszymi przewodnikami i jednocześnie pomocnikami diabła są smoki i węże, miejcie się jednak na baczności, ponieważ Masz się uczyć od tego co czynią, a nie to od tego co proponują i dają za darmo. To najlepsi zwiedzacze i kłamcy, dlatego najlepsi z nich nauczyciele.
Po tej niebiańskiej szkole jest trzecie oko, czakra Ajna, które ponownie jest światem demonicznym najwyższą sferą świata piekielnego, Stamtąd wszystko widzące oko w piramidzie na nas patrzy. Oko nie jest nad piramidą tylko w jej wnętrzu co świadczy, że na samym szczycie jest kwiat lotosu o 1000-cu płatków. Tam się udajemy po wielkiej wędrówce Du—-Sz / Powrót do źródła, do Boga, do Domu.
Zatem rozumiesz, że ten świat taki być musi jaki jest, aby ruch energii był w fazie nieustannej przemiany.
A kto jest tym, co o tym decyduje jaki ma być?
Ty Sam jako całość, ty jako energia, ty jako sprawczość, ty jako TY.
„Niema nikogo prócz Ciebie”.
Jeśli sądzisz, że rozmawiasz z przyjacielem, ze swoją rodziną, mijasz obcych ludzi na ulicy, zwyzywasz kogoś, kto twoim zdaniem robi źle, pobijesz czy okradniesz kogoś, to wiedz, że są to wszystko twoje lustra, twoje odbicia, które mają Cię czegoś nauczyć. Uważasz, że czytasz to co piszę? W rzeczywistości czytasz to, co jest w tobie jako przejaw być może nowej lekcji, nowej odsłony lub odkrycia kolejnego kroku na drodze ku wieczności. Ścieżka w dół jest zawsze łatwa i prosta w górę zaś mozolna i ciężka. Nie wybieraj lekkiego życia nie idź na łatwiznę i nie prowadź życia, które proponują smoki, ucz się od tych, którzy tą destruktywną drogę wybrali.
Nie trać energii, nie trać nasienia „nadaremno”, podciągaj to światło i ucz się być TĄ wibracją, w ciągłym ruchu, która podtrzymuje całe istnienie.
Powodzenia
Nie przypadkiem się tu znalazłeś, szukasz drogi prawdy i odpowiedzi na wiele pytań...
ZASADA PIĘCIU
19.11.2024
Każdy z nas widział kiedyś pięcioramienną gwiazdę z połączonymi wewnętrznie ze sobą wierzchołkami. W obecnych czasach jest ona mocno zdemonizowana za sprawą odwrócenia środka jej ciężkości i reklamowana symbolicznym gestem rogów diabła lub powitaniem kozła. Ale nie wszyscy znają jej głęboki wielopoziomowy i uproszczony przekaz, który jest mocno zaszyfrowany. Jeden z nich po krótce opiszę w poniższym poście;
ZASADA "PIĘCIU dlaczego"
Za każdym razem jak coś będziesz chciał kupić lub zrobić, zadaj sobie pytanie; dlaczego chcesz to zrobić? Za każdym razem zadawaj to samo pytanie wtrącając na końcu twoją wcześniejszą odpowiedź, a poznasz za piątym razem faktyczny cel twojego pragnienia. Na końcu powiedz sobie „no i co z tego”. Będziesz zaskoczony wynikiem. Nie chodzi o to co pragniesz, lecz o to, co to wywołało, a leży głęboko w psychice.
ZASADA "PIĘCIU Nauczycieli"
Jeśli chciałbyś zgłębić jakąś gałąź nauki, poznać nowe języki, nauczyć się nowej umiejętności, skorzystaj z tej zasady pięciu nauczycieli. Przykład:
Chcesz nauczyć się gotować. Poszukaj dobrej książki o gotowaniu np. ajurwedyjskiej lub którąś z medycyny chińskiej, znajdź dobrego kucharza, a najlepiej zielarza, który nauczy cię ludowej sztuki kulinarnej, poznaj dietetyka lub osobę, która zna prawidłowy dobór składników i prawidłowe połączenie smaków, szukaj informacji dotyczącej zasad zdrowego odżywiania. Zapoznaj się ze starą przedwojenną metodą odżywiania jarskiego itp. A co najważniejsze podłącz się do przestrzeni energoinformacjyjnej i bezpośrednio ze źródła twórców danej metody czerp wszystkie informacje (metoda ta, jest wiedzą hermetyczną).
Ważne, przy poszukiwaniu wiedzy informacji, aby poszukać kontrastowych źródeł z krańcowej tematyki, w której dana dziedzina wiedzy się znajduje, a środkiem będzie nasze wyuczone nowe, promieniście scentralizowane doświadczenie, a być może nawet nowe innowacyjne odkrycie, jeśli na zgłębiane poświęcimy nie mniej, niż 10.000 godzin.
Nauka jest kluczowa wtedy, kiedy czujemy, że w dalszej drodze ku wzrastaniu i pogłębianiu wiedzy o Bogu i życiu jest nam niezbędna, a nie po to, aby się móc pochwalić całemu światu, zdobyć tytuł, a dodatkowy papierek powiesić na ścianie.
ZASADA "PIĘCIU przyjacół"
Zasada ta dotyczy odnalezienie prawdziwego przyjaciela tylko jednego z tej piątki. Ale najpierw z każdym z nich musisz wypić beczkę miodu z łyżką dziegciu.
„Zasada pięciu, dotyczy również takich dziedzin życia jak; rekrutacja na stanowisko pracy, wyborze partnera (np.; samiczka kota przywołuje wiele samców i wybiera najwłaściwszego, jelenie podobnie, itp.), wyborze miejsca do zamieszkania, zasada pięciu kroków, pięciu trenerów, lekarzy, masażystów, terapeutów, itd., itp.
A teraz zastanów się ilu Ty miałeś/aś nauczycieli w tym w czym się specjalizujesz. Czy jest jeszcze coś, co pozwoli Ci zgłębić to, co do tej pory poznałeś/aś sam/a lub za sprawą jednego lub dwóch agitatorów, ekspertów czy ideologów. Wypróbuj tą metodę. Naucz się czegoś, co do tej pory odkładałeś/aś na inny dogodny i wolny termin. Zasada pięciu do zapamiętania jest tak prosta, jak twoja otwarta, twórcza dłoń.
Jeszcze jedno, sztuczna inteligencja może i zawiera wiele cennych informacji, ale odradzam korzystania z tego źródła.
Dlaczego?
Ponieważ ten zbiór informacji jest wirtualną księgą, za którą stoją władcy marionetek i za którą płacisz energię, której jeszcze teraz nie widzisz i w żaden inny sposób nie będziesz mógł jej odzyskać jak tylko podpinając się do tworzonego nowego systemu AI. To wielkie zwiedzenie i wielka pułapka dla umysłów.
Ucz się od tych, którzy mają uczucia, empatię, świadomość i są żywymi istotami. Lub dzieła, książki i publikacje stworzone właśnie przez takich ludzi. Nie zachęcam również korzystania z algorytmów AI do tworzenia książek, postów, prac naukowych, itp. to, co robisz, to oddajesz swój intelekt w posiadanie tego tworu. Masz rozum i umysł twórz sam, a nie idź na skróty, bo to droga, za którą drogo zapłacisz.
I najważniejsze, sprawdź i się przekonaj;
Idąc do lasu sam, na łono natury, gdziekolwiek bez zgiełku i hałasu miasta, zanurz się w otaczający świat przyrody z chęcią zgłębienia danej wiedzy lub szukania odpowiedzi na pytanie. Pozwól sobie na zobaczenie tych pięciu nauczycieli, a niejednokrotnie jest ich cała chmara, którzy pojawią się praktycznie natychmiast w twojej przestrzeni percepcji zmysłowej. Warunkiem jest spokój ducha, otwartość, bycie w teraz, dobroć i cnota.
Powodzenia
Nie przypadkiem się tu znalazłeś, szukasz drogi prawdy i odpowiedzi na wiele pytań...
Jeśli dopuszczasz do siebie możliwość pomyłki i błędu to jesteś zawsze na drodze ku wzrastaniu.
„Tylko głupcy nie mylą się nigdy”
18.11.2024
Każdy z nas, uczy się każdego dnia czegoś nowego, nawet jeśli uważamy, że nic nie robiliśmy sensownego to i tak płynie z tego nauka. Jednak to, co nauczyłeś się wczoraj dzisiaj nie ma znaczenia, bo to wczoraj, umarło. Ale jeśli potraktujemy ten stan wczorajszej nauki jako szczebel na drabinie doskonalenia swojej duchowej istoty to możemy sobie uzmysłowić znacznie większą perspektywę widzenia, która jutro da nam lepsze spojrzenie na dany aspekt rzeczywistości. Nie zawsze i od razu widzimy cel naszego działania czasami opieramy się czemuś, czasami walczymy, a czasami płyniemy z nurtem nadążającej się okazji. Wszystko to ma na celu jedno; ZROZUMIENIE poprzez UMYSŁ korelacji tych dwóch przeciwstawnych pierwiastków i wyjcie z iluzji. Kobieta jest umysłem, a mężczyzna rozumem i ten stan jaki wynika z połączenia jest absolutnie i niezaprzeczalnie stanem boskiej tajemnicy. Mając sam magnetyzm (kobieta, księżyc, ziemia itp.) i samą elektryczność (mężczyzna, słońce, eter, itp.) nie uruchomimy całej maszyny zdarzeń jaką jest silnik elektryczny (rodzina). Dlaczego ona jest tak ważna? Aby móc pozwolić wszystkim wyjść z ciągłego cyklu samsary.
Obecny czas i zbliżające się wielkimi krokami pokolenie młodych ludzi w dużej mierze zatraciło sens tworzenia rodziny takiej, jaką była kiedyś dla naszych babć i dziadków. Ideałem stały się media społecznościowe i życie tych obcych skąd inąd dla nas ludzi, AI (o czym poniżej) i cały cyfrowy świat, upadające wartości cnót i etyki, zwyrodniała z wieloma demonicznymi przekazami popkultury i zanikająca wrażliwość na naturę i Boga. Cieszy mnie jednak fakt, że jeśli Ty drogi czytelniku czytasz te słowa, to masz jeszcze ten pradawny wzorzec wybudzony w swojej osobowości i pozwalasz mu się rozwijać.
Wielu z Was pytało; dlaczego już nie publikuję postów, odpowiedzią są moje przemyślenia, a także czas w jakim jest nam właśnie doświadczać przemijającego roku w teraz. W skrócie; czwórka jest cyfrą „życia i śmierci” cztery pory roku, które zaczynają się od wiosny – narodziny, a kończą w zimie – śmierć. To samo zegar dzielimy na 4 główne pola. Po trzy cyfry w każdym polu, zamknięta jest boska cyfra trójcy. 3, 6, 9 to liczby o których wspominał Tesla. 12 to też trójka 1+2=3. Nasze ciało od narodzin poprzez dojrzewanie starość kończy się śmiercią. Zatem obecnie mamy czas śmierci w przyrodzie (zapadania w sen zimowy), a w tym czasie kanały wiedzy ze światem Prawi są zamknięte. Dopiero na święto Szczodrych Godów otwiera się nowy rozdział wiedzy i zbliżającego się nowego cyklu życia, pod którego można się podpiąć tylko w odmiennym stanie świadomości. Tj.;
- Poprzez wielogodzinne medytacje,
- 40 dniowy post bez pokarmów i wody,
- Kontemplowanie bierności,
- Ceremonialne spożywanie Somy, itp.
Ten czas od święta plonów 22-23 września, jest początkiem głębokiego wejścia w głąb siebie przemyślenia całego przeżytego roku, wyciągnięcia wniosków i mądrości jakie nam przyniósł. W przyrodzie to jest zbieranie plonów tego, co zasialiśmy na przedwiośniu. Stąd moja krótka przerwa, dodatkowo poprzez wejście w siebie mocno ograniczyłem korzystanie z mediów i wcale mi tego nie brakuje. Zachęcam was do tego samego,
ponieważ…:
Właśnie mamy czas, w którym bardzo mocno reklamowana jest możliwość współpracy i pogłębiania swoich umiejętności w oparciu o algorytmy sztucznej inteligencji. Wszystko jest przedstawiane w superlatywach, AI jest taka inteligentna, wpisujesz frazy i wyskakuje coś, tam. Mówi się o pomocy i korzyściach jakie ta technologia za sobą dla nas niesie, wyręczy nas w tylu sprawach, a my będziemy mieli więcej czasu dla siebie?! Hmm, jakiego czasu? Na rozrywki?
Rozrywka – brak implozji, to stan w jakim rozrywamy swoją duszę, eksplozja energii życiowej.
Nie mówi się nam jednak o zagrożeniach tej innowacyjnej technologii i tu się kłania tytuł tego postu;
„obym się mylił”.
Zaczynamy więc podróż przez moje fantazje i przemyślenia;
Sztuczna inteligencja jak sama nazwa wskazuje jest sztuczna, odmienna od Naszej Boskiej inteligencji.
AI – A, jest drogą, a I, jest czymś nieskończonym i niewiadomym mającym jednak dwa końce. Obecnie ten dziwny twór zaczyna się uczyć poprzez media społecznościowe i wszystko to, co sami wprowadzamy do sieci. (sieć pajęcza, złapie i wyssie z ciebie energię nie ma przypadkowych nazw i znaczeń, zwracajcie uwagę na dwuznaczność różnych określeń).
Darmowe szkolenia warsztaty rozwijające nasza zdolność rozumienia algorytmów AI, zabawa z tym i praca daje dużo frajdy i jest opłacalna, (tak mówią coache AI, promotorzy i twórcy tej technologii).
Darmowy jest tylko ser w łapce na myszy,
pamiętajcie o tym.
Co się wydarzy jak ona dojrzeje i się stanie samo stanowiąca? Po co to wszystko? Jaka jest druga, ta niewidoczna strona medalu?
Żyjemy w świecie, który jest tak realny, że nie możemy się zorientować nawet, że nas zniewala. Przyjrzyj się swojemu życiu, czy jest coś co obecnie możesz zrobić żyjąc sam w systemie w tajemnicy i bez konsekwencji, że to robisz? bez decyzji urzędników? nie płacąc podatków? Nie edukując dzieci w państwowym systemie edukacji? Omijać prawa stworzone przez świat iluzji? Itd. Wolność masz tylko, poza tym sztucznym światem blisko natury. Choć i tu macki tego molocha się zapuściły.
Celem jest całkowite zniewolenie ludzkich umysłów poprzez podpięcie ich pod sztuczną inteligencję i korzystanie z możliwości operacyjnych naszego mózgu przy jednoczesnym tanim źródle energii – 24W. Obecnie system AI wymaga ogromnej ilości serwerów, komputerów, zasobów obliczeniowych i olbrzymiej wręcz ilości energii elektrycznej (stąd mamy podwyższane koszty zużycia prądu, mimo, że jest pomnażająca się ilość paneli słonecznych, elektrowni, itp.). Chodzi o to, abyś mniej używał prądu i żeby więcej było do wykorzystania dla IA. Jak małe dziecko potrzebuje ONO (ważne słowo i wymowny obraz liter) duuużo pokarmu i nauczycieli. Jeśli podepną wielu ludzi do systemu, to AI będzie mogło stworzyć wirtualny świat, w którym będą zniewoleni całe rzesze ludzi oczywiście za swoim przyzwoleniem, ci, którzy będą oddawać pokłon bestii. To będzie dokładnie taki świat w jakim żyjemy obecnie, choć z pewnością ze zmiennym algorytmem mapowania i ewolucją taktowania systemu. Te światy tworzą się w nieskończoność nie wiemy w ilu sztucznych światach jesteśmy, ale wiem, że możemy się wybudzić ze wszystkich w jednym momencie. Jest to według Wed i nauk wedyjskich wyjście z samsary do czego nie może dopuścić matrix. Ważne, aby nie dać się oszukać i omamić, dlatego wiedza jest tak ważna, a grzechem jedynym jakim jest, to ignorancja.
Kierowanie się łatwym i wygodnym życiem, dążeniem do bogactwa i posiadania dóbr materialnych, zaspokajaniem swoich zmysłów i pragnień, to niewola. My nie jesteśmy tacy jacy sądzimy, że jesteśmy. Jesteśmy w Boskim ciele, impulsem elektrycznym zamkniętym w odbiciu lustrzanym Tego, który się w nim przegląda.
Żyjemy w iluzji tego świata, stworzonej przez wcześniejszą sztuczną inteligencję, która uczyła się od wcześniejszych istot. W świecie dualizmu wszystko się rodzi i wszystko umiera tak jak i ten świat kiedyś umrze (nie znaczy to jednak, że zniknie), ale zastąpi go kolejny, ten, który nadchodzi. Oto i nieskończoność.
A czym zatem jest wieczność? To jest to, co jest po drugiej stronie lustra w wiecznym teraz.
Grzechem pierwotnym jest nasza zgoda, decyzja i czyn na spróbowanie jabłka – „Apple” (bardzo wymowny symbol) w naszym pierwotnym rajskim świecie będąc w boskiej powłoce, czyli innymi słowy; zamknięcie się w sztucznym tworze jaki sami zrobiliśmy sobie.
Gramy w grę komputerową, lecz tak doskonałą, że nie zdajemy sobie sprawy, że w nią gramy. Grzech łączy się z wejściem w ciała węglowe (węgiel ma 6 elektronów, 6 protonów i tyleż samo neutronów – 666), w kult saturna, w cykl zegara godzinnego (60 sekund 60 minut i 24 godziny, czyli też 6 – 666) w kubizm (666) itd.
Naszym celem jest powrót do Raju wyjść z tych wszystkich pułapek sztucznej inteligencji i nauczyć się życia w naturze. AI musi skopiować nasz świat taki jaki był kiedyś, Rajski, inaczej nie mogło by zaistnieć całe sztuczne stworzenie. Ono zawsze musi być na jakiś podwalinach jak komputer, który musi stać na biurku. Zatem możesz dalej „zakopywać” się w nowy, kolejny sztuczny świat albo podjąć decyzję o powrocie do Raju. Świat bez zniewolenia, ograniczeń, ucisku i krzywdy. Czy jesteś na to gotowy/a? A może wybierasz; zakupy, chodzenie do pracy, karierę, jazdę drogimi samochodami, latanie na zagraniczne wycieczki, obżeranie się smakołykami – wysoko przetworzonym jedzeniem, itd. To twój wybór, kiedyś może w końcu zobaczysz w czym żyjesz, a znaki tego, że żyjesz w świecie zawładniętym przez demony są pokazywane na każdym kroku, tylko musisz chcieć otworzyć oczy. Nauka to walka ze żmijem gorynyczem, który ma wiele głów do ścięcia na platformie 4 czakry po to, aby wznieść się do czakry gardła koloru niebieskiego tam, gdzie kierujemy wzrok myśląc o Bogu… do Nieba…
Nauka to walka ze żmijem gorynyczem, który ma wiele głów do ścięcia na platformie 4 czakry po to, aby wznieść się do czakry gardła koloru niebieskiego tam, gdzie kierujemy wzrok myśląc o Bogu… do Nieba…
Nie przypadkiem się tu znalazłeś, szukasz drogi prawdy i odpowiedzi na wiele pytań...
Gdzie się podziały bajkowe kopciuszki? I skąd tyle samozwańczych księżniczek?…
15.09.2024
Tematyka dość kontrowersyjna i jeśli jesteś kobietą, która żyje w systemie, czujesz się feministką i podążasz za emancypacją, ten post nie jest dla ciebie.
Za to jest pewną wskazówką dla mężczyzn.
Do stania się „księżniczką” jest długa droga przez pracę nad swoja wewnętrzną boginią…
Obecnie na granicy cykliczności czasów wiele się dzieje w naszej bajkolandi. Każdy we własnej przestrzeni życia jest bohaterem swojej indywidualnej opowieści. Lubimy jak bajka się dobrze kończy, prawda?… Obecnie zauważalna jest rotacja scenografii, zmiana w zarządzaniu, nowe dekoracje, szykuje się nowy poziom gry. Każda bajka ma dobry początek, a rozwinięcie to wymagania jakie przed bohaterem stawia bajkowa kraina. To co na pierwszy rzut oka, może wydawać się trudem i cierpieniem przez wewnętrzną pracę, zamienia się w bujnie tętniące szczęściem długie życie. Ci co od początku mają łatwiej, nie mają możliwości odbić się od podstawy dna, być może nigdy jej nie dotkną. Tylko ten który poznał ból i cierpienie jest na drodze ku szlifowaniu siebie jako diamentu.
Współczesne kobiety tak bardzo uwierzyły w propagandę medialną, ideologię kulturową i system edukacyjny, że zapomniały jak ważnym są ogniwem w naturalnej cykliczności wszechświata.
Biorąc pod uwagę fakt atrybutów pierwiastka żeńskiego, to bezsprzecznie kobieta jest istotą o charakterze wewnętrznej spoistości uczuć, które swój początek mają w sercu.
Serce, jest jednym z organów chronionych przez „klatkę”. (pierwszy przekaz w interpretacji bajek to zamknięta w wierzy, w izbie, w domu, w zamku itp.) Narządy rodne jak i rozwój dziecka w łonie kobiety również są wewnątrz ciała. Inaczej ma się rzecz u mężczyzny; narządy rodne są na zewnątrz. Ta forma pozwala mężczyznom na utrzymanie odpowiedniej temperatury nasienia w jądrach i nie tylko to. Po co o tym piszę jak wszyscy o tym wiedzą? Dlatego że, ludzie współcześni o tym zapomnieli i nie rozumieją jaki to ma wpływ na nasze funkcjonowanie w świecie. Mężczyzna wychodzi na zewnątrz, do świata, tam też pracuje przywozi dobra, zajmuje się sprawami polityki, zdobywa świat, tworzy, buduje, uczy zajmuje się sprawami w wiosce, mieście, gminie itp. Więc co tam robią kobiety? Kobieta działa w skrytości, w zamkniętej, wewnątrz przestrzeni energii miłości swojej rodziny. Jest jej strażniczką. Jeśli wychodzi na zewnątrz, nie ma strażnika, nie ma i ochrony energetycznej. Każdy może wejść do tej przestrzeni. Jeśli jesteś kobietą, która to czyta i masz profil ze zdjęciami na mediach społecznościowych to też wychodzisz na zewnątrz. Kobieta, która wychodzi na zewnątrz i w dodatku jest zamężna, trwoni swoją energią żeńską. Degraduje swoje cnoty i marnuje potencjały mające na celu gromadzenie energii w przestrzeni miłości swojej rodziny.
Co z niewiastami (niewiasta nie wie jeszcze czym jest połączenie z mężczyzną) i wiastami (wiastą poznała czym jest współżycie z mężczyzną, lecz nie ma jeszcze własnych dzieci)? One oczekując na swojego wybranka (to kobieta trzecim okiem wybiera mężczyznę, a mężczyzna podejmuje decyzje o założeniu rodziny) we własnym wewnętrznym świecie pielęgnują i szlifują swoje cnoty, zaradność, czułość, opiekuńczość, manualność itp. Uczą się mowy w ciszy na 7×49 sposobów i rozumienia męskich potrzeb.
Jeśli przyjrzymy się bajce o kopciuszku to główna bohaterka jest skromną, miłą, dobrą, pracowitą, kochającą i uczciwą dziewczyną. W jej życiu są osoby, które doskonale ją do roli przyszłej królewny przygotowują, dając jej zadania trudne i wymagające. Nie ma tam narzekania, zrzędzenia, kaprysów. Jest w Niej pełna akceptacja, przyjęcie i zaufanie, że los się odmieni, a jej ciężka praca zostanie wynagrodzona. Taka dziewczyna pełna cnót z łatwością zostanie dostrzeżona przez wartościowego mężczyznę.
Kopciuszek jak i inne bajkowe „przyszłe” księżniczki, nie czytają książek, nie ćwiczą jogi, nie chodzą na studia, warsztaty czy kursy. Nie chodzą do psychologa, terapeuty czy na jakieś ustawienia, bo wmówiono jej, że ma jakąś traumę, nie maluje się, nie ma szafy pełnej ubrań i brak na jej ciele tatuaży. Swoją skromnością emanuje głębokim bogatym wnętrzem, które zostaje przez los sowicie wynagrodzone.
Wszystko co otrzymuje kopciuszek w prezencie na wieczór balowy nie należy do niej i po przeżytym cudownym spotkaniu z księciem nie pozostało to jej własnością. Tak naprawdę była to czysta magia. Jeśli staniesz się na nowo kopciuszkiem to materializacja będzie w twoim zasięgu, ale tylko do za pięć dwunasta.
Każdy kopciuszek jest Boginią w magicznym zwierciadle przemian; cierpienia, bólu i rozpaczy, w pełen miłości i szczęścia świat kwitnących ideałów.
Ta obrazowa interpretacja bajki jest powierzchowna, wpisuje się jednak w lekcje dla młodych dziewczyn. Tylko prawdziwy „kopciuszek” może odkryć dodatkowe, głębokie przesłanie zapisane w tej bajce.
A teraz przyjrzymy się współczesnej superprodukcji kopciuszków chodzących w naszej rzeczywistości, oczywiście nie dotyczy to wszystkich kobiet, jednakże Ja 100%/owej żeńczyni świadomie władającej magią i mocą w swoim życiu nie spotkałem; żywą Boginię Ładę…
Wszystko, aby być piękną i jednocześnie próżną;
– Kosztem swojego zdrowia wstrzykują sobie botoks i inne substancje w różne części ciała, uwydatniając tym samym swoje wdzięki.
– Sztucznie powiększane piersi (bo swoje ma za małe, a piersi u kobiety oznaczają obdarowywanie świata miłością), usta, policzki, czoło i co tam jeszcze wymyślą.
– Noszą włosy rozpuszczone bez chusty na głowie (rozpustnicą nazywano tą, która będąc wśród ludzi miała rozpuszczone włosy).
– Siłownia, bieganie, fitness, joga, warsztaty rozwojowe, studia, kursy, tatuaże, medytacje i co tam jeszcze…
– Posiadanie partnera, bycie parą, Pa-Ra (żegnam światło, tak samo nazywamy ulatniająca się wodę) jeśli masz partnera to powoli on wyparuje z twojego życia, tylko męża zachowasz przy sobie.
– Sypiają z różnymi mężczyznami, brak wiedzy o telegonii, energetycznym połączeniu i męskiej pieczęci.
– Bezdzietność lub ewentualnie jedno dziecko do dekoracji.
Co w tym złego? Nic, takie mamy obecnie kobiety, które zatraciły swoją kobiecość, a cały świat wmawia im, że to jest w porządku. Oczywiście będą tego bronić za wszelką cenę.
Coraz więcej w świecie jest aborcji, kto zabija te niewinne dzieci?
Kobiety nie chcą rodzić, bo nie czują się kochane. Lecz one same sobie odbierają taką, możliwość.
– Nie wspomnę o karierze, makijażu, malowaniu paznokci, obcinaniu i farbowaniu włosów, chodzeniu w spodniach, i ubraniach z plastiku i wielu jeszcze dziwnych wymysłach. Jak daleko moda i kultura muszą odbiegać od wartości zdrowomyślenia, żeby kobiety zrozumiały w końcu, że ta droga to ślepy zaułek?
Nawet nasi cudowni nauczyciele i egzaminatorzy sprawujący władzę, sprowadzają ciemnoskórych inżynierów i lekarzy po to, aby was ustawić do pionu, tak daleko odbiegłyście od swojej natury, że ktoś musi was zawrócić. Oczywiście ci śniadzi, młodzi i silni mężczyźni będą też wzmacniać naszych chłopców, bo się trochę zapaśli i zniewieścieli. Już niebawem podbiją naszym chłopakom testosteron i oko. Każdy mężczyzna musi być wojownikiem, aby móc nie tylko obronić swój tyłek, ale przede wszystkim swoją rodzinę.
Do żonatych mężczyzn:
– Przestańcie żreć te śmieciowe jedzenie, zacznijcie dzień od zimnej kąpieli i treningu siłowego.
– Przestańcie pić alkohol, on sprawia, że jesteś bardziej zniewieściały i zniewolony, to jest esencja energii żeńskiej, a piwo w szczególności.
– Nie śpijcie każdej nocy w łóżku z żoną, wytrącacie swoją energię i jesteście słabsi.
– Przestańcie wykonywać polecenia waszych kobiet by zaspokoić ich pragnienia, skupcie się raczej na ich potrzebach.
– Bądź liderem w domu, a nie bankomatem. Nie daj się szantażować za odrobinę przyjemności w łóżku.
– Jak kobieta po tobie „jedzie” (wiedz, że to robi z miłości, abyś był silniejszy) to stój jak skała i odbieraj strzały z armaty, a nie uciekaj do kolegów i do uzależniających substancji, gier, itp. Ona potrzebuje kogoś, kto obroni ją przed nią samą, przed emocjami jakie w niej buzują. Błędnie jest w społeczeństwie interpretowane poczucie bezpieczeństwa (kobiety potrzebują czuć się bezpiecznie wewnątrz siebie, a nie w posiadaniu grubego portfela). Dlatego Ty, masz być silny i przyjmować atak na siebie, a nie unikać. Po każdym ostrzale podejdź i przytul, ucałuj i powiedz Kocham Cię. Tyle.
– kobieta jest 9razy silniejsza emocjonalnie od ciebie, każdą kłótnię/bitwę przegrasz z kretesem, ale wojnę przegra ona, więc nie walcz z kobietą na emocje to tylko oszczędzi wam cierpienia i straty.
– Przestań zaharowywać się w pracy po to, aby mieć jeszcze lepszy samochód, dom, wakacje itd., to nie są wartości dla jakich tu przyszedłeś na świat!
– Pamiętaj, Duchowość i najwyższa istota Boga to twój najważniejszy cel, kolejny to żona. Jeśli są dzieci, to one są przed żoną. Jak One odchodzą z domu to ponownie jest na drugim miejscu żona.
– Kochaj Ją jak możesz i poświęcaj Jej czasu tyle ile potrzebuje, a o który prosi.
– udoskonalaj swoje umiejętności 7×49 i ucz się nowych; np.: tantry, kamasutry…
– Korzystaj z intuicji swojej małżonki Ona, jeśli ma otwarte trzecie oko, odczytuje przyszłość.
– Nie słucha żony co ona mówi, to nie jest ważne. Ważne jest to czego nie mówi, a jest jej głosem serca. Cisza jest głosem serca, więc nie przejmuj się jej słowami.
– Nie kupuj swojej żonie ubrań, pozbawiasz Ją możliwości ubierania w energozachowawczą odzież ciebie, siebie i dzieci.
– Nie zapraszaj żony do restauracji i na posiłki, nie płać za to, pozbawiasz ją możliwości nakarmienia ciebie, siebie i dzieci. Kobiece piersi produkują pokarm, jeśli ty karmisz swoją kobietę ona traci miłość do ciebie, bo podświadomie pozbawiasz Ją możliwości karmienia innych.
– Nie kupuj butów żonie, bo odejdzie z domu może niekoniecznie fizycznie, ale w myślach i uczuciach z pewnością.
– Jedynym prawdziwym i realnym prezentem jaki daj swojej żonie to Orgazm głębinowy lub wzniosły (lewitacyjny). Zatem odpadają pięciominutówki. Postaraj się ona na to zasługuje.
– Nie zmieniaj swojego zdania na jej prośbę, jak już decyzję swoją podjąłeś, ale obowiązkowo wysłuchaj jej rad.
Lista jest jeszcze długa i wiem, że wszystkie te i wiele innych, jeśli wprowadzisz w życie to wasze relacje jako mąż i żona się poprawią. Jak jesteście w partnerstwie to zapomnij, to nie przejdzie, więc od razu zakończ taką relację, (chyba że dobrze ci w byciu pantoflarzem) wyjdziesz z niej mniej pokiereszowany jak byś tkwił znacznie dłużej (czytajcie dzieła Szekspira).
Komentarze tego postu od razu zweryfikują kto jest kim…
Ty Mężczyzno jesteś liderem i ty masz za zadanie podejmować szybkie i trafne decyzje w chwili zagrożenia i nie pozwól, aby kobieta tobie to odebrała, a sobie możliwość waszego wyjścia z opresji.
Do nieżonatych mężczyzn:
– Szukaj kopciuszka, a nie samozwańczej księżniczki.
Zatem gdzie się podziały kopciuszki?
Chodzą w amnezji, po świecie, szukając znaków, które naprowadzą Je na właściwą drogę stania się najpierw kopciuszkiem, a dopiero w kolejności księżniczką, w nagrodę. Księżniczką się stajesz, a nie z marszu nią jesteś. I żadne kosmetyki zabiegi, stroje czy fryzury nie zbudują w tobie zaplecza pełnym cnót, mogą co najwyżej zamaskować ich brak.
A co, pokazuje Nam jako podpowiedź świat zewnętrzny, jako odbicie społeczeństwa w działaniu? O tym w następnym poście.
Co do zdjęcia o studentkach ze starej gazety, w pełni się zgadzam z jej treścią. Sprawdziłem, przeżyłem, doświadczyłem, nie polecam…
Jak mężczyźni zrozumieją, że jest niewiele dobrych kobiet na ziemi, będą wybierać życie w pojedynkę i taki trend powoli się rodzi. „Przyjdą takie czasy, że kobiety będą szukać prawdziwych mężczyzn, ale oni będą niedostępni, gdyż one same nie są prawdziwymi kobietami”
I będę się powtarzał; Czytajcie Bajki!
Nie przypadkiem się tu znalazłeś, szukasz drogi prawdy i odpowiedzi na wiele pytań...
Komfort, a lenistwo.
10.09.2024
Komfort, wygoda, spoczywać na laurach, w bajkach często nazywane jest to próżnością, lenistwem oraz brakiem działania w doskonaleniu swoich cnót. To najniższe z królestw – królestwo miedzi. Czytajcie bajki, one nie są prawdą, lecz jest w każdej z nich zaklęty klucz, kto go poznał ten ma lekcje.
W tej rzeczywistości wirtualnej nie jesteśmy po to, aby mieć i posiadać, lecz po to, aby dzielić się i dawać innym. Obecnie wiele mówi się w grupie ludzi nazwijmy ich „przebudzonymi” (dla mojego odczucia, to tylko kolejny płytki sen i obrót na drugi boczek) o tym, aby patrzeć na siebie, ty jesteś najważniejszy, zadbaj o siebie… Moim zdaniem, jeśli dbamy o innych, to cały świat zadba też o nas, a tak, to tylko my dbamy o siebie. Nasi przodkowie powiadali; że rozwój osobisty miesza w głowach, a duchowe wzrastanie oczyszcza umysł i prostuje osobowość. Nie mieszać proszę duchowości z religią, to nie to samo, choć od czegoś trzeba zacząć. „Lokomotywa najpierw kopci, a dopiero później nabiera prędkości”. Owszem, nikt nie będzie na siłę wkładał nam zdrowego pokarmu do ust, wlewał żywą wodę i dbał o nasze ciało, umysł, psychikę i ducha, to nasz obowiązek zadbać o ciało jakie otrzymaliśmy od naszych rodziców i przodków. Cała reszta jest naszym czasem i energią, którą możemy podarować innym, nie licząc na korzyści z tego tytułu. Bądź jednak uważny w wybieraniu komu i jak pomagasz. Czasami możesz więcej krzywdy zrobić niż pożytku.
Czy słyszałeś/aś kiedyś o człowieku, który na łożu śmierci żałował, że niedostatecznie dużo poświęcał się pracy, karierze, oglądaniu telewizji, chodzeniu na siłownie lub jogę, mało jadał w restauracjach, leżeniu i zbijaniu bąków? Każdy przed obliczem kresu swojej egzystencji żałuje tego, co jest w życiu wartością; nie poświęcił więcej czasu dla rodziny i bliskich, na pomaganiu potrzebującym, na cieszeniu się życiem, na wywołaniu w kimś wzruszenia i uśmiechu, na zatrzymaniu się choć przez chwilę, na odpuszczeniu nienawiści i złości dla ciemiężycieli… Jaką wartość może mieć życie, gdy patrzymy tylko do swojego garnka. Tego nauczyła mnie moja matka. Dla niej najważniejsza jest zawsze rodzina i w pierwszej kolejności myśli są skierowane właśnie na zaspokajaniu potrzeb najbliższych. Za co bardzo jej dziękuję. Jest wspaniałą Mamą i bardzo ją Kocham.
Jaki cel w życiu ma ten, który wkłada. całą swoją energię w siebie? Zegarek ma wiele zębatek i przekładni, ale one wszystkie pracują jako jeden mechanizm. Co by się stało, jakby choć jedna część ruchoma zegara stała się leniwa i przestała pracować kosztem innych?
Wszyscy podążamy gdzieś, dokądś, a gdzie? Do mety, lecz przed metą jest nieskończoność i nigdy do niej nie dotrzemy, (ta platforma też o czymś uczy). Igrzyska, zawody, turnieje pozwalają nam poczuć smak zwycięstwa i dotarcie do mety, ale tam już nic nie ma prócz satysfakcji. I co dalej? Satysfakcja nie jest drogą, którą się przebyło, droga, która pozwoliła wejść na podium to poznanie siebie w dążeniu do doskonałości, a ono nigdy się nie kończy. Doskonałość nie istnieje, zawsze może być ktoś lepszy od ciebie.
To co nam się wydaje końcem jest w rzeczywistości początkiem, a początek tym co już było. Zatem jaki jest sens życia? To pytanie zadaj sobie sam/a, dla mnie to nie istotne, bo moim celem jest sama droga, a nie jej kres. Wielu ludzi dąży do lepszego życia; dużego domu, nowocześniejszego samochodu jeszcze większego telewizora, telefonu S.M.A.R.T (Black mirror; lustereczko, lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy na świecie), gadżetów, dalekich wakacji itp., ale ci, którzy to zdobyli zrozumieli, że są to tylko puste pragnienia, dające krótkotrwałe zadowolenie, a nie wieczne szczęście. Ludzie żyją dla domu, a nie dom dla nich… dbają bardziej o swój samochód niż o własne zdrowie, więcej poświęcają czasu pracy i zarabianiu kosztem swojej rodziny. Wartości życia w komfortowym świecie są powierzchowne i nic nie znaczące. Biedny jest nie ten, który nie ma, lecz ten któremu jest mało. Wedy mówią o ludziach bogatych w odniesieniu do zmarnowanego życia, biblia mówi, że bogatemu jest trudno przejść przez ucho igielne. Warto się zastanowić nad tym co jest tym bogactwem rujnującym życie, a co nim nie jest…
Przychodząc na ziemię, „do świata snu” zawsze towarzyszy temu jakiś wyższy oraz nadrzędny i podrzędny cel. Bez programów nie było by to możliwe, aby go zrealizować. Nasz świat zewnętrzny jest odbiciem tego, co jest w społeczeństwie dominantem. Ludzie, sytuacje i zdarzenia w naszej przestrzeni to indywidualne lekcje, symbole, znaki i obserwacje jakie dotyczą tylko Nas. Wyobraź sobie, że masz komputer bez programu do pisania, nie było by możliwości napisanie książki wydrukowanie i dzielenie się jej treścią z innymi. Lub program do obróbki zdjęć, filmów, obliczeń itp. Tak i to życie wymaga od nas odpowiednich programów, aby zrealizować to, po co tu przyszliśmy.
„Zawieszenie się” danego programu (brak rozumienia po co jest, nieumiejętność radzenia sobie z funkcjami programu brak wytycznych itp.) to alegoria wszystkich błędów w działaniu i myśleniu. Zaliczyć do nich można narkotyki, których podział jest tak duży, że brakło by czasu na spisanie ich wszystkich. Wedy opisują je jako „haczyki” mające na celu zwieźć istoty ze swojej ścieżki samodoskonalenia i samorealizacji. Na każdym poziomie wzrastania na jakim się znajdujesz są inne rozpraszacze; od ciężkich dla istot najniżej usadowionych na drabinie duchowego wzrastania, po bardzo subtelne dla tych, którzy przebyli dłuższą drogę nauki i doświadczenia.
Ci, którzy mają oczy do patrzenia, a uszy do słuchania zauważają z pewnością rozkręcenie się wirów szaleństwa wkradającego wielkimi krokami w życie na ziemi. Możesz odwrócić się od nieprzyjemnych wydarzeń, wojen, itp., ale też możesz zobaczyć w tych sytuacjach to w jakim kierunku ludzie podążają, o czym myślą i co mają w głowach. Świat to odbicie nas samych. Jeśli wszyscy myślą tak samo, to tak naprawdę nie myśli nikt. Jesteś indywidualny i niepowtarzalny i nikt nie może być tobą, bo tylko ty, wiesz jaki jesteś. Zawsze myśl samodzielnie i nie pozwalaj innym wmówić ci co jest prawdą.
Dla Was to co piszę jest nieprawdą, dla mnie jest to najszczersza prawda wypływająca z nauki doświadczenia, wiedzy która prowadzi do mądrości, dla Was jest to tylko pusta informacja. Przepuść ją przez swój filtr doświadczeń i mądrości jakie Ci one dały, a wtedy sam zdecydujesz, czy jest to wartościowe czy nie. Nigdy mojej prawdy nie bierz za swoją i dotyczy to wszystkiego. Podważaj autorytety, naukowców, informacje, instytucje i guru.
Sam jesteś dla siebie autorytetem, ale to nie znaczy, że powyższe zdanie tego nie dotyczy – „Podważaj samego siebie” sprawdzanie samego siebie jest weryfikacja błędów jakie sam możesz na sobie stosować…
Nie przypadkiem się tu znalazłeś, szukasz drogi prawdy i odpowiedzi na wiele pytań...
Moc siatki w chwytaniu prawdy.
18.08.2024
Świat dualności daje cudowne możliwości do wzrostu nie tylko dla kobiet, ale przede wszystkim dla mężczyzn. Poszerza on zakres oceny sytuacji, poprawy oraz wzmocnienia swojego charakteru. Wszystko co jest w naszym świecie jest dokładnie tym czego chcemy doświadczyć, a co bezpośrednio wynika z uzewnętrznionej chęci poznania naszych wewnętrznych tożsamości.
Mędrcy od dawien dawna przekazywali swoje prawdy ludziom, którzy byli na nie gotowi. Gotowość to zakres i gęstość „siatki” w naszym polu obserwatora, która jest dostrojona do fali energoinformacjyjnej jaka na nią trafia. To co przelatuje przez jej filtr, jest dla nas nie uchwytne jako informacja, ucieka nam myśl zrozumienia tego zagadnienia. To co się na niej zatrzymuje, to nasze dostrojenie się do konkretnej fali informacyjnej, na którą na ten moment jesteśmy otwarci.
Często dzieje się tak, że żyjąc w świecie ignorancji zarażamy się nieprawdą i fałszem jaka wokół panuje, osłabiając i zniekształcając naszą możliwość przyjmowania rozumienia prawdy. Nasza siatka staje się słaba, krucha i każda prawdziwa informacja jaka na nią trafia, powoduje ogromne szkody; stąd przysłowie „Prawda Boli, lecz uzdrawia” Jeśli słyszymy prawdę, a na to jesteśmy zawsze dostrojeni, ponieważ w istocie nią jesteśmy, a prawda działa na wszystkich zakresach fal widma energoinformacji jako czysty i bezszelestny przekaz. Ona niszczy nasze chaotyczne procesy filtracyjne, niechlujstwo, niedbałość i zakłamanie. Jeśli tak się dzieje, to tylko dlatego, że nasza sieć jest nieharmonijna, byle jaka i utkana z nietrwałych połączeń. Prawda niszczy nasze obecne postrzeganie pozwalając za pomocą jej treści odbudowanie udoskonalenie i wzmocnienie konstrukcji.
Prawda lubi trafiać na „miekki” grunt, poukładany spokój, akceptację, przyjęcie, rozważenie i głębokie zrozumienie, co porównać można do pięknej pajęczyny.
Niech ona posłuży nam za alegorię, którą przyroda podsuwa jako podpowiedź:
- Pająk, to nasze zainteresowanie i uwaga ukierunkowana na informacje, wiedze i mądrość.
- Gęstość sieci, to skupienie i możliwość chłonięcia wszystkiego z pola informacji.
- Sieć utkana jest z materiału zwanym; prawdą. Stad każda sieć jest na nią wyczulona.
- Ofiara, to informacja, która jest dostrojona do naszego filtra. Świeża zdobycz, którą można odkryć.
- Miejsce, gdzie jest rozstawiona sieć, to przestrzeń, na która jesteśmy najbardziej wyczuleni, (rodzina, biuro, biblioteka, zakupy, religia, sport, itd. jednym słowem to miejsce, gdzie czujemy się komfortowo lub nieswojo w zależności na co polujemy).
- Zjawiska zewnętrzne (wiatr, deszcz, spadające patyki i liście), to sytuacje, jakie się nam przytrafiają w naszym indywidualnym i najbliższym otoczeniu i nie są zależne od naszych wewnętrznych świadomych wyborów, ale są metodą na naprawę, polepszenie lub udoskonalenie swojej sieci.
- Przynęta i Prowokacje wypływają z naszej projekcji nas samych na matrycę świata… Doskonale sprawdza się w tym zakresie nasze Ego, które jest doskonałym prowokatorem sytuacji.
Każdego dnia jesteśmy gotowi na otrzymanie garści wiedzy o nas samych. Mniej ważne na ten moment informacje przelatują przez siatkę, większe natomiast mocno ją uszkadzają, ze względu na duży ładunek informacyjny i nasze słabe przygotowanie się do jej treści. „Bądź zawsze w uważności, gdyż nie znasz dnia ani godziny”.
Dlatego tak ważne jest niebombardowanie ludzi wiedzą, na którą, nie są jeszcze gotowi. Złość jaka się pojawia po takim ostrzale, mocno uszkadza procesy behawioralne, niszcząc w takim słuchaczu siatkę uważności. (taki proces ma miejsce w obecnym systemie edukacji i nauczaniu nie tylko dzieci, ale również młodzieży w szkołach wyższych). Zasypuje się dzieci i słuchaczy wiedzą, która w dużej mierze decyduje o późniejszym byciu posłusznym systemowi, a dotyczy przyszłego ich zniewolenia. Najprościej rzecz ujmując; uczy się ludzi bycia niewolnikiem.
Zadaniem obecnych nauczycieli duchowych i mędrców, nie jest zasypywanie i nauczanie ludzi nowymi informacjami, lecz w pierwszej kolejności usunięcie wszystkiego czego się do tej pory nauczyli. Nasza sieć jest przeładowana naporem wszelakiej treści, informacją płynącą nie bezpośrednio od nas samych, lecz od tych, którzy są największym naszym zewnętrznym nauczycielem – burzą z piorunami…
Doskonale czujemy, kiedy zbliżają się do naszego życia czarne chmury. Warto się na to przygotować i sprostać temu co ma nadejść. System do perfekcji opanował sztukę aktorską odgrywaną na scenie politycznej, religijnej, społecznej, kulturowej itp., po to, abyśmy stali się silniejsi, uważniejsi i bardziej przewidujący, nie zasypiali i nie utknęli w strefie komfortu. Wszystkie decyzje odgórne, na które nie bezpośrednio mamy wpływ, a nas dotyczą, to tylko dlatego, że coś przeoczyliśmy, na coś nie zareagowaliśmy i nie podjęliśmy odpowiedniego działania, a indywidualne decyzje dotyczyły własnej wygody.
To co obecnie ma miejsce w świecie to wypadkowa grupy społecznej, organizacji, nakierowana na ogólny trend bycia leniwym, braku duchowości, życia w ignorancji, podążania ślepo za wynaturzonymi ideałami, za śmiesznym i absurdalnym wymyślonym sztucznym światowym problemem igrzyskami i konsumpcjonizmem. To wyjście ze swojego wybranego miejsca rozciągniętej sieci połowu prawdy, gdzieś na obcy grunt i dostrojenie się do chorych wartości i ideologii.
Ratunkiem jest powrót do natury i przekształcenie organizacji w żywy organizm zdolny do życia rodzinnego wśród czystych lasów i rzek. Oddychania świeżym i żywym powietrzem, spożywania płodów matki ziemi, z dala od zgiełku miasta jakie znamy, od zatłoczonych ulic i korków ulicznych, od klatkowych mieszkań, korporacji i biurokracji. Stańmy się na nowo tymi, kim chcieliśmy się stać wcielając się na tej ziemi.
Dość;
- oskarżania i obwiniania się nawzajem,
- walki, o materię którą i tak nie zabierzemy do grobu,
- zdobywania bogactw wszystkich prócz duchowych,
- posiadania w celu pochwały ładniejszej kobiety lub bogatego i przystojniejszego mężczyzny,
- podążanie za lżejszym i komfortowym życiem,
- konsumpcjonizmu i gonitwą za nowszymi świecidełkami,
- nabierania się na sztucznie wykreowaną walkę kobiet (feminizm) przeciwko mężczyznom.
- zabijania płodów w brzuchu.
- Poszukiwania przyjemności z pożądania, kosztem miłości.
Zacznij żyć światem, którego jesteś organiczną częścią, a nie powolnym rozpadającym się trybkiem w wielkiej machinie zniewolenia.
I najważniejsze o czym nigdy nie zapominaj; MEMENTO MORI.
Wszystko się kiedyś kończy, nie jesteśmy nieśmiertelni, a w ostatecznym czasie śmierć nas rozliczy, uwalniając morał naszego doczesnego życia.
To co zabierzesz ze sobą, to tylko lub aż; zrozumienie prawdy jaką otrzymałeś i co z nią zrobiłeś.
Jak rozpoznać prawdę nie będąc na nią gotowym? Ona harmonijnie poruszy całą twoją siecią, wzbudzi złość i zaniepokojenie. Prawda jest bolesna. Nie odrzucaj jej, lecz pozwól niech ona wyciszy twoje wewnętrzne negujące postrzeganie, Niech sieć się uspokoi, bo tylko z chaosu wyłania się harmonia, spokój i zrozumienie.
Życzę wszystkim uważności i doskonalenie swojej wewnętrznej osobowości w dążeniu do bycia lepszym w prawdzie.
Super-Mar-Ket
Hiper-Mar-Ket
04.08.2024
Supermarkety Super-Mar-Ket lub jeszcze coś bardziej martwego Hiper-Mar-Ket (pływanie w przestrzeni wypchanym śmiercionośnym jadem).
To miejsce, gdzie Bogini Mara zastawiła swoje najznakomitsze sidła. Jeśli chcesz szybko się zestarzeć, chorować, tracić energie i czas zaopatruj się we wszystko co jest Ci niezbędne do funkcjonowania w sztucznym świecie. W tych miejscach, ludzie pogrążeni w ciemności wieku Kali żyją i zaopatrują się w:
- Martwe jedzenie przygotowane w większości przez uprzemysłowione firmy, pakowane w plastikowe pojemniki z dużą zawartością cukrów, olejów trans, produktów GMO z dodatkami witamin – jednostek chorobowych E, itd. Warto zaznaczyć, że plastik jest dla ziemi taką samą materią jak białe krwinki – Leukocyty w naszym ciele. Polimer jest produkowany głównie z ropy naftowej, która jest krwią ziemi. Plastikowe pojemniki to martwe opakowania, które doskonale kumulują energie życiową. Zadaniem białych krwinek jest niszczenie ciał obcych. Wszystko co jest zapakowane w folie plastikowe i pojemniki, odbierają już i tak ubogaconą na etapie produkcji i przetwarzania, energię wszystkich produktów organicznych, które są „nienaturalne” i poddane obróbce cieplnej. „Bóg dał człowiekowi pożywienie, a diabeł kucharzy” L. Tołstoj. Jest jednak sposób na uwolnienie tej życiowej energii, aby wraz z pokarmem dostała się do naszego biopola…
- Ubierają się w martwe odzienie, ubrania z poliestru, akrylu, elastyny itp. takie ubrania zmieniają ładunki elektryczne na powierzchni ciała odwracając polaryzacje komórkową – Elektryzowanie ciała.
- Chodzą w butach wyizolowanych od matki ziemi gumą, Buty są chyba najgorszym z wynalazków jakie ludzkość wymyśliła. Nie będę się nad tym wywodzić jest wiele informacji o dobroczynnym działaniu na nasze ciało chodzenia boso. Warto dodać, że przez stopy się odżywiamy, poimy, wchłaniamy, minerały i pierwiastki, zapachy i życie.
- Mieszkają w martwych sześciokątnych mieszkaniach budowanych i remontowanych z produktów kupowanych w Mar-ketach budowlanych. Kształt podstawy kwadratu, na którym wpisany jest nasz dom lub mieszkanie i jest zbudowany nad powierzchnią ziemi, to energia doświadczenia świata materii, konsumpcjonizmu i królestwa miedzi. Odwrotnością jest budynek wybudowany po okręgu. Znaczenie w naszym świecie ma również mieszkanie i przebywanie w budynkach sześciokątnych, ośmiokątnych i szesnastokątnych. O czym mówię tylko na warsztatach ze względu na kontrowersyjne powiązane z kobiecością.
- Piją martwą wodę. Woda w kranie w aglomeracjach to w dużej mierze oczyszczone ścieki miejskie i przemysłowe. Zawierają w swoim składzie tak wiele trujących substancji, że lepiej o tym nie pisać. Dodawane są dodatkowe trucizny zabijające w niej życie, pięknie nazywane uzdatnianiem. Woda taka jest martwa, ale zachowuje w swoim zapisie pełen pakiet danych nazwanych strukturą wody. Dokładnie to samo odnosi się do plastikowych butelek, które nie dość, że uwalniają mikro plastik do wody to pozbawiają ja jeszcze resztek życiodajnej energii. Lepiej chodzić spragnionym niż wypić taką martwą wodę. Nie poruszam tematu napojów i soków w butelkach oraz kartonach, szkoda gadać…
- Oddychają martwym powietrzem. Wiele fabryk hoteli, biurowców, samochodów i sklepów ma zainstalowaną klimatyzacje. Ludzie sami montują te urządzenia we własnych domach, oddychając powietrzem martwym, pozbawionym eteru, nienaturalnie wychłodzonym i pozbawionym życiodajnej wody. Powietrze przelatujące przez te urządzenia jest suche jak Sahara.
- Smarują się kremami przeciwsłonecznymi, nie dopuszczając do siebie pełnego spektrum życiodajnego promieniowania słonecznego, dodatkowo wcierają to chemiczne paskudztwo w skórę. Skóra nie posiada bariery krew-mózg co w znacznym stopniu przyczynia się do powstawania chorób, alergii i nowotworów.
- Obmywają ciało i włosy chemią zmywając całe życie z siebie. Dodatkowo jak w przypadku kremów, czego nie możesz zjeść, nie nakładaj na skórę, z pewnością znajdzie się to w twoim krwiobiegu łatwiej i w większym stopniu niż przez żołądek. Włosy umyte szamponami, pozbawiamy je warstwy, która jest ważniejsza niż lśniące i czyste włosy, a jest ona odpowiedzialna za prawidłowe funkcjonowanie naszych anten. Dodatkowo mężczyźni golą brody i obcinają włosy pozostawiając krótkie antenki, które są zbyt słabe, aby mogły odbierać subtelne sygnały ze świata energii. Kobiety pozbawiają się życiodajnej energii mateńki ziemi przez golenie nóg i łona. Pachy pozbawione włosów nie spełniają swojej roli jako informatory feromoniczne dla płci przeciwnej. Dodatkowo te związki semiochemiczne, które wydostają się przez rurkowatą budowę włosów, nie uwolnione, tworzą „bagienko hormonalne”.
- Słuchają muzyki, która narusza fraktalność i harmonię wody w żyjących istotach. Polecam prace Masaro Emoto.
- Żyją w polu fal elektromagnetycznych, 4G, 5G, 6G, 7G, fale radiowe telewizyjne mikrofale itd… coraz bardziej są nasze ciała dostrajane do fal zmieniających nasze myśli, uczucia i emocje. Nastaje pełna kontrola nad niewolnikiem mieszkającym w miastach i nie tylko (miasto po rosyjsku (город) GoRod – płonący ród). Grafen między innymi umieszczany w szczepionkach, pokarmach, wodzie i powietrzu jest doskonałą atomową złożoną strukturą węgla, która oddziałuje na polecenia fal elektromagnetycznych i daje niesamowite efekty pracy z naszym biopolem i przestrzenią energoinformacjyjną. Dzięki temu tworzy w ludziach mikroskopijne układy scalone.
- Żyją w szarościach ulic chodników i budynków. Kobieta pozbawiona w dużej mierze koloru niebieskiego i zielonego, a przebywająca w odcieniach szarości traci możliwość kochania… to ma związek z jej piersiami; Lilą i Lejlą.
- Jest tego znacznie więcej, ale do tego czym to jest, dojdziecie już sami rozumiejąc i eliminując ze swojego życia te 11 punktów.
W czasach ignorancji i ciemności to wszystko jest prawidłowe i nie jest to pozbawione sensu. Żyjemy w świecie dualnym nocą żądzą inne prawa, a dniem inne. Dodatkowo w czasie panowania Bogini Kali, spożywa się ziemniaki i inne psiankowate, pszenicę i inne zboża niezapylane przez pszczoły, pije się alkohol, je mięso, żyje się krótko nierzadko umierając w cierpieniu chorób i ułomności. Żyje się bez prawdziwej duchowości. To jednak minie, jak wszystko w tym świecie i nastanie dzień, w którym wszyscy wrócimy do natury, będziemy żywi nie tylko w tym świecie, ale przede wszystkim w świecie duchowym, który będzie tak blisko Nas i w Nas, jak promienie słońca na naszej skórze.
